"Nasi zawodnicy powinni czuć frajdę, że mogą zagrać z Lechem Poznań"
25.10.2011
Szansą jest to, że Lech zlekceważy drużynę z Bytomia. - Patrząc na sytuację ligową Polonii, to raczej nie jest to zespół, z którym powinniśmy mieć szczególne problemy - orzekł Krzysztof Kotorowski. Zawodnik klubu z Poznania zapewne spojrzał na wynik ostatniego meczu Polonii z Arką Gdynia (0-4).
- Mam wrażenie, że niektórzy zastanawiają się, czy nasi piłkarze wyjdą na boisko. Otóż wyjdą i zagrają, jak najlepiej potrafią. Będziemy oczywiście odgrywać rolę "kopciuszka". Niemniej liczę, że nasi zawodnicy będą czerpać przyjemność z gry. Nie wiem, jakim wynikiem zakończy się to spotkanie, ale wiem, w jakim jesteśmy miejscu. Zwycięstwo Arki było zasłużone. Ubolewamy nad tym, że wynik był tak wysoki. Tyle że klub z Gdyni włączy się do walki o awans, a nas czeka bardzo ciężka batalia o utrzymanie - zapowiada Dariusz Fornalak.
- Wielu zawodników Polonii mogło dotąd pomarzyć o tym, by zagrać przeciwko Lechowi. Dzisiejszy mecz będzie więc dla nich olbrzymią frajdą. A zarazem cenną lekcją. Nasi piłkarze muszą się wyzbyć obaw i strachu. Pamiętajmy, że Lech musi wygrać z Polonią, bo inaczej będzie miał plamę na honorze. A my? Nic się nie stanie, jeśli przegramy. To nie oznacza, że nie wierzę w swój zespół! - zastrzega trener Polonii.
Jose Mari Bakero na pierwszy rzut oka poważnie potraktował przyjazd na Śląsk, bo zabrał tych samych zawodników, których wziął do Gdańska na ligowy mecz z Lechią. Smaczku dzisiejszemu spotkaniu dodaje fakt, że trener "Kolejorza" zamierza przyjrzeć się Jakubowi Świerczokowi. Dotąd Bakero widział jeden występ utalentowanego 19-latka.
Dodajmy, że Polonia po raz ostatni wygrała w lidze z Lechem w 2000 roku, na szczeblu ówczesnej II ligi. Potem na boiskach ekstraklasy co prawda zawsze potrafiła przy Olimpijskiej strzelić gola, lecz było to zbyt mało, by zgarnąć pełną pulę w starciach z "Kolejorzem".
- Lech to przeciwnik z najwyższej póki. Ale od kogo się uczyć, jeśli nie od takiego klubu? - retorycznie pyta trener Dariusz Fornalak.
Polonia Bytom - Lech Poznań
wtorek, 19:30
sędziuje Marcin Borski (Warszawa)
- Mam wrażenie, że niektórzy zastanawiają się, czy nasi piłkarze wyjdą na boisko. Otóż wyjdą i zagrają, jak najlepiej potrafią. Będziemy oczywiście odgrywać rolę "kopciuszka". Niemniej liczę, że nasi zawodnicy będą czerpać przyjemność z gry. Nie wiem, jakim wynikiem zakończy się to spotkanie, ale wiem, w jakim jesteśmy miejscu. Zwycięstwo Arki było zasłużone. Ubolewamy nad tym, że wynik był tak wysoki. Tyle że klub z Gdyni włączy się do walki o awans, a nas czeka bardzo ciężka batalia o utrzymanie - zapowiada Dariusz Fornalak.
- Wielu zawodników Polonii mogło dotąd pomarzyć o tym, by zagrać przeciwko Lechowi. Dzisiejszy mecz będzie więc dla nich olbrzymią frajdą. A zarazem cenną lekcją. Nasi piłkarze muszą się wyzbyć obaw i strachu. Pamiętajmy, że Lech musi wygrać z Polonią, bo inaczej będzie miał plamę na honorze. A my? Nic się nie stanie, jeśli przegramy. To nie oznacza, że nie wierzę w swój zespół! - zastrzega trener Polonii.
Jose Mari Bakero na pierwszy rzut oka poważnie potraktował przyjazd na Śląsk, bo zabrał tych samych zawodników, których wziął do Gdańska na ligowy mecz z Lechią. Smaczku dzisiejszemu spotkaniu dodaje fakt, że trener "Kolejorza" zamierza przyjrzeć się Jakubowi Świerczokowi. Dotąd Bakero widział jeden występ utalentowanego 19-latka.
Dodajmy, że Polonia po raz ostatni wygrała w lidze z Lechem w 2000 roku, na szczeblu ówczesnej II ligi. Potem na boiskach ekstraklasy co prawda zawsze potrafiła przy Olimpijskiej strzelić gola, lecz było to zbyt mało, by zgarnąć pełną pulę w starciach z "Kolejorzem".
- Lech to przeciwnik z najwyższej póki. Ale od kogo się uczyć, jeśli nie od takiego klubu? - retorycznie pyta trener Dariusz Fornalak.
Polonia Bytom - Lech Poznań
wtorek, 19:30
sędziuje Marcin Borski (Warszawa)
Polecane