Nasi w PZPN-nie

03.10.2008
Podczas zjazdu wyborczego nasz region będzie dysponował aż 20 mandatami na 116. Każdy z kandydatów na szefa polskiej piłki na pewno będzie zabiegał o poparcie tak silnej grupy. Śląsk może na tym sporo zyskać.
 Dlatego działacze naszych klubów ekstraklasy spotkali się niedawno w siedzibie Śląskiego Związku Piłki Nożnej, by omówić przygotowania do wyborów.

- To prezes Śl.ZPN-u Rudolf Bugdoł był inicjatorem spotkania. Podrzucił nam myśl, aby zjednoczyć siły przed wyborami. Wszyscy się z tym zgodzili, bo dla regionu byłoby to dobre. Uważam, że jest klimat, aby się dogadać - twierdzi Damian Bartyla, prezes Polonii Bytom. - Czy poprzemy razem jednego kandydata na prezesa PZPN-u? Rozmawiamy o tym. Tak naprawdę nie chodzi jednak o personalia, tylko żeby skończyć z tymi przepychankami i wreszcie skupić się na grze w piłkę. Na tym, że Śląsk zacznie mówić jednym głosem możemy tylko zyskać - dodaje Mirosław Mosór, dyrektor Ruchu Chorzów.

Więcej w Gazecie Wyborczej Katowice
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Przeczytaj również