Naprzód - HC GKS 5-4. Emocjonujące derby

06.01.2015
Naprzód Janów prowadził już 4-1, ale zawodnicy HC GKS-u postarali się o to, by nie było to jednostronne widowisko. Wygrali jednak gospodarze.
Norbert Barczyk/Pressfocus
I tercja
Pierwszą tercję pewnie wygrali gospodarze. Najpierw Holy zagrał wzdłuż bramki do Kulika, który pokonał leżącego już Burdę. Chwilę później było już 2-0, gdy składną akcję Działy i Stachury wykończył Jakubik. GKS odpowiedział trafieniem Bezuhłyja, ale na kilkadziesiąt sekund przed końcem Frączek uderzeniem pod poprzeczkę ponownie dał Naprzodowi dwubramkowe prowadzenie

Kary minutowe:
W pierwszej tercji nie było ani jednej kary minutowej.

II tercja
Na początku drugiej części gry janowianie zdobyli kolejną bramkę, gdy po raz drugi na listę strzelców wpisał się Holy. Później jednak GieKSa wzięła się w garść i zaczęła odrabiać straty - w ciągu 63 sekund zdobyła dwa gole - Michała Elżbieciaka pokonali Komarczew i Cicala. Co prawda gospodarze szybko znów odjechali na dwie bramki, gdy grę w przewadze wykorzystał Pohl, ale po chwili błąd popełnił bramkarz Naprzodu, który wyjechał zbyt daleko od bramki, a Kafan wpakował krążek do "pustaka".

Kary minutowe:
23:57 - Kurz (Naprzód), 2 min. za nadmierną ostrość w grze
27:41 - Żitńansky (GKS), 2 min. za przytrzymywanie
27:41 - Slota (GKS), 2 min. za atak kijem trzymanym oburącz
29:52 - Podsiadło (Naprzód), 2 min. za opóźnianie gry
32:43 - Piper (Naprzód), 2 min. za zahaczenie
35:46 - Krokosz (GKS), 2 min. za zahaczenie
37:40 - Goga (GKS), 2 min. za wysoki kij

III tercja
Choć okazji nie brakowało, to w ostatnich 20 minutach nie padły bramki. Błędy popełniała defensywa Naprzodu, przez co sporo pracy miał Elżbieciak.

Kary minutowe:
44:25 - Kafan (GKS), 10 min. za niesportowe zachowanie
45:52 - Piper (Naprzód), 2 min. za wysoki kij
54:01 - Kurz (Naprzód), 2 min. za przeszkadzanie
57:00 - Klemientjew (Naprzód), 2 min. za spowodowanie upadku przeciwnika
59:57 - Stachura (Naprzód), 2 min. za nadmierną ostrość w grze
59:57 - Pijak (GKS), 2 min. za nadmierną ostrość w grze

Co ciekawego?
- Mecz poprzedziła minuta ciszy ku upamiętnieniu zmarłej wczoraj najstarszej fanki Naprzodu, Zofii Zimki.

- To trzecie z rzędu ligowe zwycięstwo Naprzodu.

- Na ostatnie sekundy do boksu zjechał bramkarz GKS-u, ale zamierzonego efektu ten manewr nie przyniósł.


Naprzód Janów - HC GKS Katowice 5-4 (3-1, 2-3, 0-0)
1-0 - Kulik - Holy, Ł. Elżbieciak, 11:29
2-0 - Jakubik - Stachura, Działo, 13:09
2-1 - Bezuhłyj - Kret, Żitńansky, 18:18
3-1 - Frączek - Pohl, Vrana, 19:11
4-1 - Holy - Kulik, 22:54
4-2 - Komarczew - Slota, Bezuhłyj, 25:50 (5/4)
4-3 - Cicala - Goga, 26:53
5-3 - Pohl - Jakubik, Sękowski, 29:39
5-4 - Kafan - Komarczew, Bezuhłyj, 30:52 (5/4)

Naprzód: M. Elżbieciak - Kurz, Działo, Sękowski, Jakubik, Stachura - Klemientjew, Vrana, Pohl, Frączek, Gryc - Kulik, Podsiadło, Ł. Elżbieciak, Holy, Piper, Kosakowski, Sarna, Sośnierz, Podsiedlik, Radwan.

GKS: Burda - Żitńansky, Krokosz, Cicala, Pijak, Goga - Lacheta, Cyganek, Kafan, Komarczew, Bezuhłyj - Slota, Kret, Szymański, Kulawik oraz Gulbinowicz.

Kary: 14-20 min.
źródło: SportSlaski.pl/hokej.net

Przeczytaj również