Mosna: To nie była dymisja

26.11.2008
Pierwszą decyzją Roberta Szustera, nowego dyrektora sportowego LKS Łąka, było podziękowanie za pracę trenerowi Arturowi Mosnie. - Jest mi przykro - przyznaje były już szkoleniowiec IV-ligowca.
Mosna pełnił funkcję trenera zespołu od lipca. LKS Łąka po rundzie jesiennej (nie licząc meczów rozegranych awansem z wiosny) był na dobrym ósmym miejscu. Szkoleniowiec został jednak zdymisjonowany. Na jego miejsce Szuster ściągnął Rafała Bosowskiego, do niedawna opiekuna Leśnika Kobiór.

- Nie traktuję tego jako dymisji. Dla mnie naturalnym jest, że gdy do klubu przychodzi nowy dyrektor sportowy, to ściąga ze sobą zawodników i trenera - mówi Mosna. - Jest mi jednak trochę przykro. Tym bardziej, że przed przybyciem do Łąki miałem podpisaną umowę z klubem blisko miejsca zamieszkania, gdzie mogłem liczyć na spokojne warunki do pracy - wyjaśnia.

Mosna jeszcze do końca listopada będzie prowadził treningi IV-ligowca. Mówi się, że zainteresowany jego usługami jest GTS Bojszowy.
źródło: sps24.pl

Przeczytaj również