Mosna: To nie była dymisja
26.11.2008
Mosna pełnił funkcję trenera zespołu od lipca. LKS Łąka po rundzie jesiennej (nie licząc meczów rozegranych awansem z wiosny) był na dobrym ósmym miejscu. Szkoleniowiec został jednak zdymisjonowany. Na jego miejsce Szuster ściągnął Rafała Bosowskiego, do niedawna opiekuna Leśnika Kobiór.
- Nie traktuję tego jako dymisji. Dla mnie naturalnym jest, że gdy do klubu przychodzi nowy dyrektor sportowy, to ściąga ze sobą zawodników i trenera - mówi Mosna. - Jest mi jednak trochę przykro. Tym bardziej, że przed przybyciem do Łąki miałem podpisaną umowę z klubem blisko miejsca zamieszkania, gdzie mogłem liczyć na spokojne warunki do pracy - wyjaśnia.
Mosna jeszcze do końca listopada będzie prowadził treningi IV-ligowca. Mówi się, że zainteresowany jego usługami jest GTS Bojszowy.
- Nie traktuję tego jako dymisji. Dla mnie naturalnym jest, że gdy do klubu przychodzi nowy dyrektor sportowy, to ściąga ze sobą zawodników i trenera - mówi Mosna. - Jest mi jednak trochę przykro. Tym bardziej, że przed przybyciem do Łąki miałem podpisaną umowę z klubem blisko miejsca zamieszkania, gdzie mogłem liczyć na spokojne warunki do pracy - wyjaśnia.
Mosna jeszcze do końca listopada będzie prowadził treningi IV-ligowca. Mówi się, że zainteresowany jego usługami jest GTS Bojszowy.
Polecane