Młodzi, zdolni obrońcy wrócili do składu Zagłębia Sosnowiec

27.09.2009
- Transfery sfinalizowane. Wreszcie mogli wyjechać na lód - odetchnął z ulgą Milan Skokan, trener Zagłębia Sosnowiec, który w końcu może wystawić Pawła Dronię i Bartłomieja Bychawskiego.
Przygotowujący się do sezonu z Zagłębiem Dronia i Bychawski dopiero w 4. kolejce mogli wyjechać na lód w sosnowieckich barwach. Wszystko przez przedłużające się negocjacje transferowe z Orlikiem Opole, czyli macierzystym klubem zawodników. Z powodu braku uprawnienia hokeistów oraz absencji Jarosława Kuca, trener nie miał w bloku defensywnym zbyt wielkiego pola manewru. - Wreszcie kluby doszły do porozumienia i możemy grać na cztery pary obrońców. To duży komfort - nie kryje zadowolenia Skokan.

Szkoleniowca ucieszyła również informacja, że uraz Kuca nie jest na tyle poważny, jak się początkowo wydawało. Pierwsza diagnoza, po uderzeniu w twarz kijem, mówiła o pękniętym oczodole. Badania wykazały, że 31-latek w przyszłym tygodniu powinien wznowić treningi.
autor: MAR

Przeczytaj również