MKS Dąbrowa G. - MCKiS Jaworzno 74-34. Mocny start dąbrowian

01.09.2009
MKS Dąbrowa Górnicza zdecydowanie pokonał w spotkaniu sparingowym gości z Jaworzna. - Dla nas to był bardziej trening niż prawdziwy mecz - stwierdził po spotkaniu Adam Lisewski, środkowy gospodarzy.
Goście tylko przez początkowe minuty toczyli wyrównaną walkę z MKS-em. A wszystko to za sprawą Remina, który zdobył pierwsze 14 punktów dla drużyny z Jaworzna! - Przeciwnik tylko w pierwszej kwarcie postawił nam opór. My jednak nie patrzeliśmy na rywala, a skupiliśmy się na naszej grze i poprawie gry w ataku. Musimy wszystkie nasze nowe cegiełki odpowiednio poukładać - podkreślał Wojciech Wieczorek, szkoleniowiec dąbrowian. W kolejnych odsłonach na parkiecie dominowali już tylko miejscowi koszykarze i z każdą minutą powiększali przewagę.

Z dobrej strony pokazali się nowi zawodnicy w barwach dąbrowian. Prym wśród gospodarzy w ataku wiedli Marek Piechowicz, który został wypożyczony z Anwilu Włocławek i Paweł Zmarlak, który trafił do zespołu z Big Stara Tychy. - Podobnie jak w piątek (MKS zdeklasował wówczas AZS Gliwice - przyp. red.), rywale nie mieli za wiele do powiedzenia. Dla nas to był bardziej trening niż prawdziwy mecz - zapewniał Adam Lisewski, zawodnik sprowadzony ze Stali Stalowa Wola. - Teraz przed nami już tylko cięższe potyczki - dodał.

W zespole gości pojawił się, mający za sobą występy m.in. w AZS-ie AWF-ie Katowice, Marcin Środa. Z kolei nie zagrali kontuzjowani Wacław Adamczyk i Daniel Goldammer oraz Rafał Motyl.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również