Mikołaj Łopuski dwa miesiące temu przeszedł zabieg zerwanych więzadeł krzyżowych. Kontuzjowane kolano pomału dochodzi do siebie. Napastnik GKS-u Tychy odbywa rehabilitację w Gdańsku.
Mikołaj Łopuski odwiedził kolegów
– Wczoraj minął dokładnie ósmy tydzień od operacji zerwanych więzadeł. Przyjechałem więc na Śląsk na konsultację u doktora Smolika. Leczenie przebiega zgodnie z planem, więc są powody do optymizmu. Odbywam rehabilitację w moim rodzinnym Gdańsku. Ćwiczę kilka godzin dziennie – mówi Mikołaj Łopuski.
Reprezentacyjny napastnik z powodu urazu nie mógł wystąpić w finałowych bataliach o Puchar Polski. – Naturalnym było, że muszę zobaczyć się z chłopakami. Wielu z nim telefonicznie gratulowałem zdobycia Pucharu Polski i rozmawiałem o wrażeniach z Kraków Areny. Turniej oglądałem w telewizji i cała otoczka robiła wrażenie. Mocno ściskałem kciuki za drużynę. Robię tak zresztą podczas trwania każdego meczu ligowego – przyznaje 29-letni zawodnik.
Najbliższe dni upłyną pod znakiem... hokeja. Dzisiaj i w niedzielę GKS powalczy o ligowe punkty. W niedzielę odbędzie się także impreza „Hokej z Gwiazdami”, w której Łopuski weźmie udział. – W Tychach pozostanę do końca weekendu. Zobaczę najbliższe mecze zespołu. Wezmę również udział w imprezie "Hokej z Gwiazdami", gdzie zostałem zaproszony do pełnienia funkcji trenera drużyny sportowców. W poniedziałek wracam do Gdańska na dalszy ciąg rehabilitacji. Wszystko po to, aby pod koniec lutego wrócić do Tychów i być razem z moją drużyną podczas fazy play-off – kończy.