Michał Woźnica: Nasza gra może wyglądać zdecydowanie lepiej

02.10.2014
Kolejna seria gier PLH w najbliższy piątek. GKS Tychy podejmie przed własną publicznością JKH GKS Jastrzębie. Przed szlagierem 3. kolejki rozmawialiśmy z Michałem Woźnicą, zawodnikiem tyskiego zespołu.
Łukasz Laskowski/PressFocus

SportSlaski.pl: Trzy mecze, dwa zwycięstwa i porażka - tak prezentuje się wasz bilans na wstępie sezonu. Jesteście usatysfakcjonowani?
Michał Woźnica:
Początek rozgrywek zawsze jest pewną niewiadomą. Długo czekaliśmy na grę o punkty. Z Janowem otworzyliśmy sezon, graliśmy z tym zespołem niedawno sparing, spodziewaliśmy się meczu walki. Wygraliśmy, a to było w pierwszym spotkaniu najważniejsze. Szkoda meczu w Sanoku, przy wyniku 1:2 popełniliśmy błąd, straciliśmy trzeciego gola. Nie udało nam się dogonić wyniku. Postawa Orlika była dla nas zagadką, zaprezentował się ciekawie. Źle rozpoczynaliśmy dotychczasowe mecze, pierwsze tercje nam nie wychodziły. Nasza gra może wyglądać zdecydowanie lepiej. Trener testuje różne ustawienia. Niebawem dołączyć do nas powinien drugi z zawodników z Rosji. Myślę, że będzie tylko lepiej.

SportSlaski.pl: Jak pan ocenia potencjał poszczególnych zespołów na podstawie pierwszych spotkań?
- Na kompleksowe oceny jest zdecydowanie za wcześnie. Beniaminek z Opola zrobił na mnie pozytywne wrażenie, waleczny, młody, dobrze zorganizowany zespół. Drużyny z Krakowa, Jastrzębia i Sanoka pokazały, że będą należeć do czołówki. Niespodzianek w trakcie rozgrywek na pewno nie zabraknie, ale o medale moim zdaniem powalczą cztery zespoły. Poza wymienionymi, oczywiście GKS Tychy.

SportSlaski.pl: Zapowiada się zatem ciekawy mecz w najbliższy piątek. Na własnym lodzie zmierzycie się z zespołem z Jastrzębia, który po porażce na inaugurację odniósł dwa kolejne zwycięstwa. Ma pan receptę na sukces w tym spotkaniu?

- Musimy zwrócić uwagę na naszą grę w pierwszej tercji, od samego początku zagrać konsekwentnie, zarówno w obronie, jak i ataku. Istotna będzie realizacja planu nakreślonego przez trenera.

SportSlaski.pl: Dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję.

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również