Miasto nie pomaga Górnikowi Wesoła. "Jesteśmy tym zbulwersowani"

29.11.2012
- Nie dziwimy się, że mieszkańcy dzielnic południowych Mysłowic chcę referendum o oddzieleniu od miasta - mówi prezes Górnika Wesoła, Ryszard Jędyk, który wyjaśnia, jak miasto traktuje III-ligowca.
Działacze z Wesołej zwrócili się z prośbą o odpłatne wynajęcie na zimowe treningi hali MOSiR-u. Otrzymali jednak odpowiedź, że nie ma miejsca. - Jesteśmy tym zbulwersowani - komentuje Jędyk. Prezes przypomina również, że miasto nie przyznaje klubowi dotacji. - Faktem jest, że z obiektu korzystamy nieodpłatnie, ale sami opłacamy media. Wymieniliśmy 150 metrów rurociągu, wykonaliśmy ogrodzenie i parking. Nie dziwimy się więc, że mieszkańcy dzielnic południowych Mysłowic chcę referendum o oddzieleniu od miasta. Gdybyśmy byli dzielnicą Katowic, to za jeden trening zimą na boisku ze sztuczną trawą płacilibyśmy "parę złotych", bo taka jest katowicka stawka dla swoich - mówi Jędyk.

Górnik zimą będzie więc trenował w Chorzowie. Zapłaci za to 10 tysięcy złotych. - To jest szerszy temat. Chętnie go przedstawię przy okazji konferencji prasowej - przyznaje działacz.
źródło: SPORT

Przeczytaj również