Miał "pod górkę" bo jest Ślązakiem? "Dawali odczuć, że jesteśmy obcy"

15.12.2011
Mariusz Muszalik nie będzie miło wspominał swojej przygody z Olimpią Elbląg. Jego była już drużyna zajmuje ostatnie miejsce w I lidze. W dodatku atmosfera w szatni była nie do pozazdroszczenia.
Muszalik trafił do Elbląga przed rozpoczęciem obecnego sezonu z Piasta Gliwice. W listopadzie rozwiązał kontrakt z Olimpią za porozumieniem stron. Teraz postanowił opowiedzieć o powodach rozstania.

- Kiedy grałem na Śląsku, piłkarze z innych regionów byli przyjmowani z otwartymi ramionami, byli akceptowani przez resztę. W Elblągu wręcz przeciwnie - w szatni patrzono na nas krzywo. Kibice też nas nie akceptowali. Niemal na każdym kroku dawali odczuć, że jesteśmy obcy. Nawet w Grodzisku Wielkopolskim było pod tym względem lepiej. Ale nie tak dobrze, jak na Śląsku - wspomina Muszalik.

Kolejnym powodem opuszczenia Olimpii jest jej sytuacja organizacyjna. - Bieda aż piszczała. Stroje musieliśmy sami prać, a na treningi każdy wychodził w innej koszulce. Np. Bartek Iwan miał na sobie strój z Piasta Gliwice - mówi piłkarz.
źródło: SPORT

Przeczytaj również