Metalist – solidna marka i międzynarodowa mieszanka

17.08.2014
Zespół z Charkowa jest bezsprzecznym faworytem w rywalizacji z Ruchem Chorzów. Warto jednak przyjrzeć się dokładnie temu zespołowi i wgłębić się w garść ciekawostek o ukraińskim klubie, jakie dla was przygotowaliśmy, na kilka dni przed rywalizacją o prawo gry w Lidze Europy.
wspieramyklub.pl
Metalist od 2007 roku odnosi naprawdę znaczące sukcesy na ukraińskiej ziemi. Trzecia lokata w  sezonach 2006/07, 2008/09, 2009/10, 2010/11, 2011/12 oraz wicemistrzostwo w sezonie 2011/12. Dodatkowo w sezonie 2011/12 Metalist dotarł aż do 1/4 finału Ligi Europy.

W obecnym sezonie w rozgrywkach ligowych, drużyna zza naszej wschodniej granicy przeżywa w pewnym sensie syndrom pucharów, które odbijają się czkawką w lidze. Z podobnym problemem zmaga się Ruch. Metalist zaliczył falstart w lidze. Obecnie jednak plasuje się na 5. miejscu z dorobkiem sześciu „oczek” uzyskanych w czterech pojedynkach. W ostatnim ligowym meczu Metalist pokonał 1-0 Howerłę Użhorod, wcześniej uległ 9 sierpnia Szachtarowi Donieck 0:1 mimo tego, że  od 16. minuty grał w liczebnej przewadze po czerwonej kartce dla zawodnika drużyny przeciwnej.

W oszacowaniu siły rywala Ruchu, warto prześledzić i przeanalizować kadrę ukraińskiej drużyny. W przywołanym meczu z Szachtarem w bramce stał Bohdan Szust (4 mecze w reprezentacji Ukrainy). W linii obrony zagrali Cristian Villagra (1 mecz w reprezentacji Argentyny, były zawodnik Rosario, czy River Plate), Ayila Yussuf (31 meczów w reprezentacji Nigerii, przez dziesięć sezonów grał w Dynamie Kijów), Serhij Pszenycznych (były zawodnik m.in. Karpat Lwów), Marcio Azevedo (Brazylijczyk, były gracz m.in. Paranaense, czy Botafogo), który ma opuścić zespół z Charkowa. W pomocy zagrali Denys Kułakow (2 mecze w reprezentacji Ukrainy, były piłkarz m.in. Szachtara i Dnipro), Ołeh Kransnopiorow (3 mecze w reprezentacji Ukrainy, były zawodnik m.in. Worskły Połtawa), Juan Manuler Torrer (były reprezentant młodzieżowej reprezentacji Argentyny, gracz m.in. Racing Club), Pawło Rebenok (były piłkarz m.in. Czernomorca Odessa). Na desancie zagrał Brazylijczyk o przydomku „Jaja”, który nosi Jackson Avelino Coleho, czyli prawdziwy piłkarski obieżyświat. Grał dotąd chociażby w Trabzonsporze, Westerlo, Genk, Getafe, Feyenoordzie, a nawet w... Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Metalist to nie jest, jak widać zwykły ukraiński klub. W jego kadrze bez wątpienia nie brakuje południowoamerykańskiej krwi. W zespole jest aż siedmiu Argentyńczyków i pięciu Brazylijczyków. Są także Nigeryjczyk, Senegalczyk i Serb. Zdecydowanie najbardziej rozpoznawalną postacią jest Jose Sosa, który posiada status gwiazdy w zespole. 29-letni pomocnik 19 razy zakładał koszulkę dorosłej reprezentacji Albicelestes i miał przyjemność występować w takich klubach, jak: Bayern Monachium, Napoli, czy Atletico, gdzie był wypożyczony w poprzednim sezonie. Jose Sosa jest jednak łączony z klubami brazylijskimi, więc możliwe, że opuści Charków.

Ostatnia konfrontacja polsko-ukraińska w europejskich pucharach miała miejsce w sezonie 2010/11, kiedy to Lech Poznań wyeliminował w IV rundzie eliminacji do Ligi Europejskiej Dnipro Dniepropietrowsk i awansował do fazy grupowej. Czy tym razem sytuacja się powtórzy? Nie mielibyśmy nic przeciwko.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również