Marcin Ziaja: Kończę swoją przygodę z futbolem
24.07.2009
- Zdrowie i rodzina - tak Marcin Ziaja argumentuje decyzję o zakończeniu - jak sam podkreśla - nie kariery, ale przygody z piłką. - Ostatnie 1,5 roku udowodniło, że chyba nie mam już na to wszystko zdrowia. Kolano - niby już w pełni wyleczone - co jakiś czas bowiem się odzywało - tłumaczy i wybiera zdecydowanie bardziej spokojny tryb życia.
Ma teraz zamiar więcej czasu poświęcać swojej żonie i dwójce dzieci. - Do tej pory wiecznie nie było mnie w domu. Chcę nadrobić ten czas - zaznacza. Co nie oznacza, że Ziaja zrywa z piłką nożną wszelkie kontakty. Właśnie prowadzi nabór chłopców z rocznika 1999 i młodszych w Gwarku Tarnowskie Góry. - Praca z tymi maluchami daje mi dużo frajdy - przyznaje.
Ale zostawia sobie też furtkę do powrotu na boisko... - Gdyby za kilka miesięcy okazało się, że jednak nie potrafię żyć bez futbolu, to nie będę miał wielkiego wyboru - uśmiecha się 28-latek. W poprzednim sezonie rozegrał dla GKS-u Tychy 18 II-ligowych spotkań i strzelił dwa gole.
Ma teraz zamiar więcej czasu poświęcać swojej żonie i dwójce dzieci. - Do tej pory wiecznie nie było mnie w domu. Chcę nadrobić ten czas - zaznacza. Co nie oznacza, że Ziaja zrywa z piłką nożną wszelkie kontakty. Właśnie prowadzi nabór chłopców z rocznika 1999 i młodszych w Gwarku Tarnowskie Góry. - Praca z tymi maluchami daje mi dużo frajdy - przyznaje.
Ale zostawia sobie też furtkę do powrotu na boisko... - Gdyby za kilka miesięcy okazało się, że jednak nie potrafię żyć bez futbolu, to nie będę miał wielkiego wyboru - uśmiecha się 28-latek. W poprzednim sezonie rozegrał dla GKS-u Tychy 18 II-ligowych spotkań i strzelił dwa gole.
Polecane