Marcin Kolusz: Ważny mecz, mecz z podtekstami
SportSlaski.pl: Pierwsza seria spotkań plus drugi mecz z Naprzodem Janów, który rozstrzygnęliście na swoją korzyść dopiero w rzutach karnych, za nami. Odnieśliście w tych spotkaniach osiem zwycięstw, zanotowaliście dwie porażki. To dobry bilans? Zapowiedź udanego sezonu?
Marcin Kolusz: W mojej ocenie ciągle możemy mówić o początku rozgrywek. Na podsumowania przyjdzie czas. Po pierwszej serii ciężko wyciągać daleko idące wnioski. W naszej grze jest kilka niedociągnięć, nad poprawą ciągle pracujemy. Myślę, że z meczu na mecz będziemy wyglądać coraz lepiej. Na pewno stać nas na lepszą grę. Przegraliśmy dwa mecze, w których byliśmy od rywali słabsi, nie ma co się czarować. Natomiast w ostatnim spotkaniu z Janowem prowadziliśmy, po naszych błędach przeciwnik wyrównał.
- Dość niespodziewanie na pierwszym miejscu w tabeli znajduje się Podhale Nowy Targ, klub, którego jest pan wychowankiem. Tuż za nimi znajdują się główni pretendenci do medali.
M.K.: „Szarotki” to młody i ambitny zespół. Już w zeszły sezonie grało się z tą drużyną ciężko. Na pewno postawa Podhala jest pozytywną niespodzianką. Tak jak pan wspomniał, jestem wychowankiem tego klubu, cieszę się, że jest w tabeli wysoko. Zespoły z Jastrzębia, Sanoka i Krakowa zgodnie z przewidywaniami są w czołówce. Pozostałe drużyny, moim zdaniem są w stanie sprawiać niespodzianki. Poza ekipą z Katowic, którą ciężko w jakikolwiek sposób ocenić.
- W drużynie przed sezonem pojawiło się kilku nowych zawodników, m.in. obcokrajowcy - Yuri Kuzin, Maxim Karthoshkin czy Nicolas Besch. Zaaklimatyzowali się w waszym zespole?
M.K.: Zarówno ze strony sportowej, jak i prywatnej, nowych zawodników odbieram bardzo pozytywnie. Na pewno stanowią wzmocnienie zespołu. Wiadomo, że potrzebują trochę czasu na lepsze poznanie drużyny, polskich realiów. Z meczu na mecz będzie im coraz łatwiej.
- Jutro zagracie z Ciarko PBS Bank Sanok. Staniecie zatem przed szansą na rewanż za porażkę w Sanoku.
M.K.: Dla nas jest to bardzo ważny mecz, mecz z podtekstami. Kibicom zamierzamy pokazać na co nas stać, chcemy wygrać.
- Dziękuję za rozmowę.
M.K.: Dziękuję.