Limanovia - Raków 2-0. Były zawodnik Górnika strzelił gola z 65 metrów!
20.07.2011
Beniaminek III ligi świętokrzysko-małopolskiej od samego początku grał z olbrzymią motywacją, co nie może być zaskoczeniem, gdyż chciał się pokazać w starciu z bardziej znanym rywalem. Z tego powodu częstochowianie mieli olbrzymie problemy z konstruowaniem gry. W pierwszej połowie to gospodarze byli bliżej zdobycia gola, ale Maciej Szramowiat obronił strzał Artura Prokopa z rzutu wolnego. Jeszcze tym razem...
Nieszczęścia II-ligowca zaczęły się na samym początku drugiej połowy. Tuż po powrocie na boisko po przerwie ładnym strzałem popisał się Rafał Gadzina, a piłka po jego uderzeniu odbiła się od poprzeczki. Nie było szans na interwencję bramkarza. Sytuacja Rakowa zaczęła już wyglądać fatalnie chwilę później, gdy w ciągu 180 sekund Paweł Kowalczyk otrzymał dwie żółte kartki i wyleciał z boiska.
Od tego momentu przewaga Limanovii była już wyraźna. Gracze Rakowa wyróżniali się jedynie ostrymi faulami, co zaowocowało aż sześcioma żółtymi kartkami w całym meczu. Wyrzucenie częstochowian z pucharów w niesamowity sposób przypieczętował dobrze znany na Śląsku Artur Prokop. Były gracz Górnika Zabrze i Podbeskidzia Bielsko-Biała przelobował Szramowiata strzałem z... 65 metrów. A to mówi wszystko o formie częstochowian na inaugurację sezonu.
Nieszczęścia II-ligowca zaczęły się na samym początku drugiej połowy. Tuż po powrocie na boisko po przerwie ładnym strzałem popisał się Rafał Gadzina, a piłka po jego uderzeniu odbiła się od poprzeczki. Nie było szans na interwencję bramkarza. Sytuacja Rakowa zaczęła już wyglądać fatalnie chwilę później, gdy w ciągu 180 sekund Paweł Kowalczyk otrzymał dwie żółte kartki i wyleciał z boiska.
Od tego momentu przewaga Limanovii była już wyraźna. Gracze Rakowa wyróżniali się jedynie ostrymi faulami, co zaowocowało aż sześcioma żółtymi kartkami w całym meczu. Wyrzucenie częstochowian z pucharów w niesamowity sposób przypieczętował dobrze znany na Śląsku Artur Prokop. Były gracz Górnika Zabrze i Podbeskidzia Bielsko-Biała przelobował Szramowiata strzałem z... 65 metrów. A to mówi wszystko o formie częstochowian na inaugurację sezonu.
Polecane