Lider rozgrywek chce się pożegnać z siedmioma zawodnikami!

07.01.2010
IV-ligowy MKS Myszków od dłuższego czasu zapowiadał wzmocnienia na każdej pozycji. Na razie zakontraktowany został jeden nowy gracz, a aż siedmiu wystawionych zostało na listę transferową.
Są to zawodnicy, którzy w rundzie jesiennej nie mieli pewnego miejsca w składzie: Wojciech Błaszczyk, Kamil Suliński, Adrian i Sebastian Gruszka, Przemysław Fajer, Wojciech Ślęzak oraz Mateusz Kozłowskim. - Chciałbym, żeby ogrywali się w innych zespołach. To młodzi chłopcy. Szkoda, żeby się tu marnowali - mówi Krzysztof Całus, trener MKS-u.

Marnowali? - Wiosną mieliby nikłe szanse na występy. Chcemy pozyskać nowych zawodników na wysokim poziomie, żeby poprawili jakość gry - wyjaśnia szkoleniowiec. I tym sposobem do ekipy biało-niebieskich dołączyć mają jeszcze bramkarz, obrońca, pomocnik i napastnik. - Sprowadziliśmy już Piotra Prusko z KS-u Częstochowa, ale jeszcze jeden zawodnik do ataku się przyda - uśmiecha się Całus.

Jeśli tak się stanie, śmiało można stwierdzić, że myszkowianie będą dysponować najmocniejszą formacją ofensywną w całej lidze. W drużynie zostaje Bartosz Zachara, najlepszy strzelec I grupy IV ligi. Przypomnijmy, zainteresowanie nim wyrażał nawet Ruch Chorzów.
autor: Stanisław Hajda

Przeczytaj również