Lider IV ligi obejrzy piłkarza 10 razy, zanim zdecyduje się na transfer

04.02.2010
Polonia Łaziska Górne nie dokonała tej zimy jeszcze żadnego wzmocnienia. - Pokazaliśmy w rundzie jesiennej, że stać nas na dobry wynik, więc nie będzie znaczących transferów - wyjaśnia trener Piotr Mrozek.
W sparingach IV-ligowca brało już udział kilku testowanych zawodników. Na dziś wiadomo, że Rafał Kubik, Adam Młynek i Damian Cziba nie wzmocnią lidera rozgrywek. Natomiast wciąż aktualny jest temat Kamila Kopańskiego z Górnika 09 Mysłowice i Dawida Cierpioła z KS-u Strzybnica.

Nie da się jednak ukryć, że Polonii z transferami jakby się... nie spieszy. - Pokazaliśmy, że stać nas na dobry wynik tą kadrą, którą mamy. Chcemy więc wzmocnień zespół, ale nic na siłę. Jeden czy dwóch nowych zawodników i to wszystko. To ma być uzupełnienie, dopływ świeżej krwi - wskazuje szkoleniowiec.

A jeśli do transferu już dojdzie, ma on być w 100 procentach trafiony. - Nie należymy do klubu, który lekką ręką wydaje pieniądze. Dlatego zanim tu kogoś sprowadzimy, oglądamy go dziesięć razy. Tak, żeby wybór był najtrafniejszy - zapewnia Mrozek.
autor: Stanisław Hajda

Przeczytaj również