Leśnica nie jest przygotowana na odejście Stanisława Wróbla
23.11.2009
- Z naszego jesiennego dorobku punktowego do końca zadowolony nie jestem - przyznaje Dariusz Kaniuka, szkoleniowiec LZS-u Leśnica. - Mimo wszystko, widzę w tej rundzie więcej plusów niż minusów. Zwłaszcza że w polu miałem do dyspozycji praktycznie tylko 15 zawodników, w tym jednego juniora - wskazuje. - Mało tego. Przecież w końcówce - z racji kartek i kontuzji - do gry było nas już tylko 13 - dopowiada napastnik Stanisław Wróbel.
A zatem... - W zimie postaramy się o co najmniej trzy nowe twarze - zaznacza Kaniuka. Może się jednak okazać, że już niebawem kadra będzie w znacznie większej potrzebie. Wszystko za sprawą dużego zainteresowania wspomnianym Wróblem. - Muszę liczyć się i z takim scenariuszem, że Staszek odejdzie. Czy mam równie kreatywnego zawodnika, który mógłby przejąć jego rolę? Chyba nie... - nie kryje opiekun LZS-u. I trudno się dziwić, skoro były snajper m.in. Górnika Zabrze i Piasta Gliwice jest w Leśnicy liderem z prawdziwego zdarzenia.
A zatem... - W zimie postaramy się o co najmniej trzy nowe twarze - zaznacza Kaniuka. Może się jednak okazać, że już niebawem kadra będzie w znacznie większej potrzebie. Wszystko za sprawą dużego zainteresowania wspomnianym Wróblem. - Muszę liczyć się i z takim scenariuszem, że Staszek odejdzie. Czy mam równie kreatywnego zawodnika, który mógłby przejąć jego rolę? Chyba nie... - nie kryje opiekun LZS-u. I trudno się dziwić, skoro były snajper m.in. Górnika Zabrze i Piasta Gliwice jest w Leśnicy liderem z prawdziwego zdarzenia.
Polecane