Łabędy - Wesoła 0-0

06.09.2008
Bezbarwna gra w Łabędach. Upalna pogoda dała się we znaki piłkarzom obu drużyn.
Przed meczem wyróżniono Damiana Rybitwę, który rozgrywał swój setny mecz w barwach ŁTS-u. Jednak po niespełna dwóch godzinach zarówno pomocnik ŁTS-u, jak i pozostali piłkarze obu zespołów nie mieli powodów do radości.
 
Pierwsza połowa meczu toczyła się w ospałym i dość jednostajnym tempie. Trzeba jednak podkreślić, że spotkanie było rozgrywane w ponad trzydziestostopniowym upale, który wyraźnie przeszkadzał piłkarzom. Gra toczyła się głównie w środku pola, a sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo.

Pierwszy celny strzał w meczu oddano dopiero po trzydziestu minutach gry! Uderzenie Mateusza Tuleji zostało obronione przez bramkarza gospodarzy – Dawida Białka. Swoich szans próbowali jeszcze Rybitwa (ŁTS) i Witek (Górnik) – także bez większego efektu.

Po przerwie obraz gry był ciut lepszy. Piłkarze Górnika wypracowali sobie optyczną przewagę, ale ich skuteczność tego dnia pozostawała wiele do życzenia. Białka próbowali zaskoczyć Bobla i Łukasz Kubara. W odpowiedzi na bramkę gości niecelnie strzelał Wolny. 

Końcówka meczu to zdecydowana przewaga Górnika z Mysłowic. Najbliżsi szczęścia byli Kubara i Dawid Frąckowiak. Po strzale tego pierwszego, piłka odbiła się od poprzeczki, natomiast dwa strzały Frąckowiaka minimalnie minęły bramkę gospodarzy.

Ostatnią akcją meczu Frąckowiak – były zawodnik ŁTS-u Łabędy- mógł zapewnić zwycięstwo przyjezdnym. Po raz kolejny zabrakło jednak  precyzji i po bardzo słabym widowisku mecz zakończył się wynikiem bezbramkowym.

Pod szatniami
[b]Dariusz Klytta[/b] (trener ŁTS-u Łabędy): - Graliśmy dzisiaj w bardzo eksperymentalnym składzie. Musieliśmy wręcz na siłę włączyć do kadry kolejnych juniorów i stąd nie najlepsza gra w tym meczu. Myślę, że wynik nie krzywdzi żadnej ze stron.

[b]Krzysztof Izydor [/b](trener Górnika Wesoła): - Zadecydowała bardzo słaba skuteczność w ataku. Zabrakło chyba trochę szczęścia, bo patrząc na sytuację, które miał Frąckowiak powinniśmy dzisiaj wygrać. W dalszym ciągu jednak uważam, „pierwsza piątka” w lidze to nasze minimum.

[b]ŁTS Łabędy - Górnik Wesoła (Mysłowice) 0-0
[/b]
[b]ŁTS[/b]: Białek - Adamczyk, Kocyba, Szczepaniak, Wiejowski - Wujek, Rybitwa, Dłubała (89. Chrostek), Czaja (75. Gaik) – Wolny, Pająk (40. Inglok).
Trener Dariusz Klytta
[b]Górnik[/b]: Broncel – Kubara, Wolak, Kachnic, Tuleja – Bobla, Witek (54. Frąckowiak), Kroczek (88. Walter), Słonina – Borek (79. Pakuła), Szopa (68. Muszalik).
Trener Krzysztof Izydor

[b]Żółte kartki[/b]: Czaja, Kocyba - Borek
[b]Sędziował[/b] Michał Zając (Sosnowiec)

[b]Pozostałe wyniki 7 kolejki IV ligi śląskiej grupy I:[/b]
 
Górnik 09 Mysłowice - Victoria Jaworzno 1-1
Sarmacja Będzin - MOSiR Sparta Zabrze 3-2 (1-0)
KS Włodar Częstochowa - MK Górnik Katowice 0-1
Zagłębiak Dąbrowa Górnicza - Unia Rędziny 4-0 (2-0)
Źródło Kromołów (Zawiercie) - Wyzwolenie Chorzów
MKS Myszków - Slavia Ruda Śląska
Olimpia Truskolasy - Zieloni Żarki (niedziela, 17:00)
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również