Kontrowersje nie tylko w ekstraklasie. "To zakrawa na jakieś piłkarskie jaja"

12.08.2014
Piłkarze i trenerzy Rekordu Bielsko-Biała po meczu z Polonią Bytom mieli wiele zastrzeżeń do pracy arbitra. Najwięcej o rzut karny, po gospodarze zdobyli gola.
archiwum
Trener Rekordu jest zdania, że karny jest mocno kontrowersyjny, a ponadto - jeden z zawodników Polonii powinien otrzymać czerwoną kartkę za faul na Bartłomieju Wasiluku.- Albo się bawimy i robimy jakiś produkt zwany piłką nożną, albo ustawiamy sobie wyniki meczów i dążymy do ich realizacji. To jest jakaś kpina! - denerwuje się Wojciech Gumola.

Szkoleniowiec uważa, że to nie jest pierwszy raz, jak krzywdzi się Rekord. - Za nami raptem kilka meczów, a nie dano nam już trzech karnych, a przeciw nam się je wymyśla. Śmieszy mnie to i irytuje. Jestem zdenerwowany i zastanawiam się, co z tym zrobić. Chyba zrobię kompilację tych "jedenastek" z zeszłego sezonu, dołączę tę z Bytomia bo to zakrawa na jakieś piłkarskie jaja - komentuje trener.
źródło: SPORT

Przeczytaj również