Koniec problemów Sarmacji?

02.11.2008
Od jakiegoś czasu w klubie z Będzina nie działo się najlepiej. Posypał się zarząd, a do tego drużyna przegrała na swoje życzenie mecz w Kromołowie.
Tymczasem Sarmacja kilka dni po tych zdarzeniach wygrała mecz z niepokonanym dotychczas liderem Victorią Częstochowa. - Liczyłem na zwycięstwo, więc ten sukces nie jest dla mnie zaskoczeniem. Mamy zespół, który może wygrywać i który ma wygrywać. Dla mnie zaskoczeniem była przegrana w Kromołowie - mówi trener Sarmacji, Artur Szymkowski.

W trakcie meczu ze Źródłem doszło do kilku spięć między zawodnikami z Będzina, jednak Szymkowski uspokaja - Na każdym meczu puszczają nerwy. Atmosfera w drużynie jest dobra, tym bardziej po dzisiejszym meczu.

Zwycięstwo z niepokonaną przez 16 spotkań Victorią Częstochowa w pełni rehabilituje drużynę. Dzięki tej wygranej będzinianie zbliżyli się lidera na dwa punkty. - Awans? Jeśli nadarzyłaby się taka okazja, to oczywiście spróbujemy ją wykorzystać. Cały czas budujemy drużynę na awans - mówi Szymkowski.

A co z kwestią zarządu? Prezes Dariusz Tokarski zrezygnował wspólnie z wiceprezesem Jackiem Wieczorkiem, a następnie podobnie postąpili Henryk Postel i Wiesław Milewski. - W piątek odbyło się spotkanie z wiceprezydentem Będzina . Sprawy zostały wyjaśnione. Wybory nowego zarządu odbędą się w drugiej połowie listopada - informuje Szymkowski.

Wydaje się więc, że wkrótce problemy Sarmacji przejdą do historii. - Chciałbym w zimowym okienku transferowym nieco wzmocnić kadrę, by ta drużyna mogła wykorzystać pełnię swoich możliwości - kończy Szymkowski.
autor: Michał Skupień

Przeczytaj również