Koniarek: Czasem mam wrażenie, że wcale nie gramy w jedenastu
22.09.2010
Wiele już razy prezentowaliśmy opinie III-ligowych trenerów na temat przepisu dotyczącego liczby młodzieżowców na boisku (w każdym momencie meczu musi ich być w zespole co najmniej trzech). Co ciekawe, nie zdarzyło się jeszcze, by któryś z nich pomysł PZPN-u pochwalił.... Nie inaczej jest z Markiem Koniarkiem, trenerem LZS-u Piotrówka.
Jak jednym słowem podsumowałby wspomniany przepis? - Paranoja! - stwierdza była gwiazda GKS-u Katowice. - Rozumiem, że PZPN chce pomagać młodym zawodnikom, tak? Szkoda, że tylko im szkodzi. Przecież taki chłopak ma pewność, że będzie grał, więc się nie przykłada. Bawi się tylko. Czasem mam wrażenie, że my wcale nie gramy w jedenastu - przyznaje.
- Jeśli mam dwóch równorzędnych zawodników - wiekowego i młokosa, to oczywiście postawię na tego drugiego. Ba, postawię na niego, nawet jeśli będzie trochę od tego starszego odstawał. Ale widać w PZPN-ie tego nie rozumieją... - irytuje się Koniarek.
Jak jednym słowem podsumowałby wspomniany przepis? - Paranoja! - stwierdza była gwiazda GKS-u Katowice. - Rozumiem, że PZPN chce pomagać młodym zawodnikom, tak? Szkoda, że tylko im szkodzi. Przecież taki chłopak ma pewność, że będzie grał, więc się nie przykłada. Bawi się tylko. Czasem mam wrażenie, że my wcale nie gramy w jedenastu - przyznaje.
- Jeśli mam dwóch równorzędnych zawodników - wiekowego i młokosa, to oczywiście postawię na tego drugiego. Ba, postawię na niego, nawet jeśli będzie trochę od tego starszego odstawał. Ale widać w PZPN-ie tego nie rozumieją... - irytuje się Koniarek.
Polecane