Marcin Sasal: - wszyscy znaja nasza sytuacje, od miesiecy bez zwyciestwa. zalozenie - w koncu trzeba wygrac. druzyna pokazala charakter, zalozylismy zeby spokojnie grac, nie dac zaglebiu sie rozpedzic, defensywnie gralismy, ale bylismy grozni w ataku. mysle ze dobrze sie ten mecz ogladalo. duzo sytuacji z obu stron. dopisalo nam szczescie i to najwazniejsze. mamy tydzien pracy, sporo do poprawienia. fajnie to wyglada z przodu, ale nad tylem trzeba pracowac, bo dostalismy glupia bramke, musielismy drzec o zwycięstwo. daleka droga do utrzymania, musimy gonic srodek tabeli, przed nami 20 kolejek. Podbeskidzie sie nie poddało i to wszystkim ogłaszam.
cohen jest kreatywny, ale dyscyplina taktyczna wymagala od nas, zeby wczesniej grali inni. nie bede tego rozpamietywal, byc moze Liran będzie grał.
nie wierze juz w zadne przesady, patrze optymistycznie. tak jak z kobietą, pierwszy kontakt najważniejszy. W Kielcach było dobrze, ale po przesądach. W Szczecinie fatalnie. A tu pierwszy kontakt dobrze. Ale szczęśliwy kamyczki cały czas mam w kieszeni - o tym, czy dalej jest przesądny, jak w Kielcach.
nie stać nas na otwarty futbol, musimy troche jeszcze nad tym pracowac. zaglebie ma wiekszy potencjal, wszystko bylo ustawione pod kontrę, była sytuacja na 2-0, co zmieniłoby obraz gry. musimy wiecej grac pilka, wymieniać podań, nie da się tak grać, żę cały mecz się bronimy. mam nadzieję, żę to psychicznie pomoże zawodnikom. pracy jest mnóstwo.
Irek nie jest zaniedbany, ale głodny gry. tak dobralismy zawodnikow, zeby się zamieniał z Ziajką. z meczu na mecz będzie lepiej, pokazał swoje umiejętności. między nami jest dobra komunikacja, rozmawiamy, też mnie
konfa Podbeskidzie
03.11.2012
Polecane