Komu kibicuje Robert Warzycha na mistrzostwach świata?

19.06.2014
Początek tegorocznych mistrzostw świata trener Robert Warzycha oglądał w Stanach Zjednoczonych. Amerykanie mają swoją reprezentację w Brazylii, jakie mają wobec niej oczekiwania?
Łukasz Laskowski/Pressfocus
W pierwszym meczu na mistrzostwach Stany Zjednoczone zmierzyły się z Ghaną. Amerykanie mieli prawo obawiać się tego zespołu bowiem na dwóch poprzednich mundialach to właśnie "Czarne Gwiazdy" eliminowały ich z dalszej gry. Robert Warzycha oglądał ten mecz... na lotnisku.

Spotkanie odbywało się tuż przed 17-godzinną podróżą Warzychy do Polski. - Kibice mówili, że to rewanż, jednak zawodnicy podkreślali, że traktują ten pojedynek jako kolejny mecz. Przyznawali, że to dobrze, iż grają z Ghaną pierwsze, a nie ostatnie spotkanie w grupie - relacjonuje trener-menedżer Górnika. W tegorocznym starciu lepsi okazali się Amerykanie.

Gole dla Stanów Zjednoczonych zdobyli Clint Dempsey i John Brooks, dla Ghany bramkę strzelił Andre Ayew. - Można się przyczepić do tego, że Amerykanie "bunkrowali" bramkę, a mecz był brzydki, ale mają trzy punkty. Musieli je zdobyć, bo w kolejnych meczach będzie już dużo ciężej - przyznaje Warzycha. Następnymi rywalami USA będą Portugalia i Niemcy.

Na co liczą Amerykanie, patrząc na swoją reprezentację? - Podobnie jak w innych krajach, kibice mają po prostu nadzieje. Stany Zjednoczone nie są Argentyną czy Brazylią, gdzie oczekuje się mistrzostwa. Czytałem wywiady z brazylijskimi zawodnikami, którzy mówili, że lepiej odpaść wcześniej, niż przegrać w finale z Argentyną. Nie wiem, czy Amerykanie mają taki problem, ale na pewno chcieliby wyjść grupy i wierzą, że to zrobią - mówi Warzycha.

Gdyby doszło do wspomnianego finału Argentyny z Brazylią, Warzycha nie będzie miał nic przeciwko, by to właśnie "Albicelestes" zdobyli złoto. - Mam dużo znajomych, którzy są z Argentyny i może dlatego chcę, żeby ona wygrała. Skoro polski tam nie ma... - uśmiecha się były szkoleniowiec Columbus Crew, któremu jak na razie mistrzostwa bardzo się podobają. - Jest dobry futbol i dużo czystej piłki. Może się podobać - przyznaje.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również