Kompromitacja BKS-u. Przegrał z klubem z... 500-osobowej wsi!

04.09.2012
- Ale jaja, będzie Liga Europy w Landeku! - zacierali ręce niektórzy kibice. To może zbyt odległe marzenia, ale fakt faktem miejscowa Spójnia sprawiła sporą niespodziankę eliminując z Pucharu Polski BKS Stal.
Wydarzenie
W 68. minucie meczu w pole karne wbiegł ustawiony na lewej obronie Damian Zdolski. Zawodnik z Bielska-Białej uderzył po długim rogu, bramkarz Spójni odbił piłkę przed siebie, a do siatki trafił Dariusz Rucki II. Sędzia liniowy odgwizdał jednak pozycję spaloną. A gdyby tego nie zrobił, prawdopodobnie mecz skończyłby się po dogrywce...

Bohater
Maksymilian Wojtasik. Bardzo ambitnie walczyła cała drużyna lidera bielskiej ligi okręgowej i na pewno należy ją wyróżnić, ale zdecydowanie najlepszym piłkarzem na boisku był 19-latek wprowadzony przez trenera Jana Furlepę dopiero w przerwie. Gracz wypożyczony z Podbeskidzia w 48. minucie znalazł się w sytuacji sam na sam z Mateuszem Kudrysem. Bramkarz gospodarzy odbił piłkę, a także dobitkę Daniela Bujoka, ale z przewrotki na pustą bramkę do siatki trafił Adrian Olszowski. Pięć minut później Wojtasik trafił do siatki z bliska po akcji Ruckiego II, ale to nie wystarczyło, do osiągnięcia korzystnego wyniku...

Rozczarowanie
Postawa BKS-u w pierwszej połowie. Trener Furlepa podkreślał, że zależy mu na pucharze, bowiem nie ma drużyny rezerw, a to świetna okazja do ogrywania zawodników, którzy mniej grają. Tymczasem w pierwszych 45 minutach gracze III-ligowca zwyczajnie się skompromitowali. Utrata trzech goli z rywalem z okręgówki i totalna bezradność nie przystoi drużynie grającej dwie ligi wyżej.

Co ciekawego
- Strzelanie w tym meczu rozpoczął Maciej Jędrzejko. W 13. minucie napastnik gospodarzy ładnym "szczurem" z 16 metrów pokonał Pawła Górę.

- Popłoch w obronie BKS-u siały... wrzuty z autu Wojciecha Jodłowca, prawego obrońcy Spójni. Wychowanek Rekordu Bielsko-Biała wrzucał piłki tak mocno, że bardziej korzystne dla landeczan było wywalczenie autu niż... rzutu rożnego. W 21. minucie po takim stałym fragmencie gry Jodłowca, do siatki z bliska trafił Jakub Kubica.

- W 33. minucie Krzysztof Zaremba, były napastnik Podbeskidzia i GKS-u Tychy, strzelił głową po wrzutce Bartosza Wójcika. Świetnie interweniował jednak Kudrys. Po jego obronie, Spójnia wyprowadziła kontrę, w wyniku której po raz kolejny do siatki trafił Jędrzejko.

- W przerwie szkoleniowiec Stali dokonał aż czterech zmian. Bujok, Zdolski, Wojtasik i Rucki II wnieśli bardzo wiele ożywienia. W drugiej połowie Spójnia nie istniała, ale zdołała utrzymać przewagę.

- Trenerem zespołu z Landeka jest Sławomir Białek, który aż do końca poprzedniego sezonu był asystentem Marka Mandli w... Stali.

- Od 76. minuty w zespole z ligi okręgowej grał Daniel Lech, brat Dawida, który... od początku występował w zespole BKS-u.

- Spotkanie z trybun stadioniku w Landeku oglądali m.in. Stanisław Piecuch, były prezes Podbeskidzia, oraz skaut tego klubu Grzegorz Więzik.

- W zeszłym roku BKS wygrał Puchar Polski na szczeblu podokręgu. Teraz odpadł już w ćwierćfinale. W grze - oprócz Spójni - pozostały jeszcze GLKS Wilkowice, Pasjonat Dankowice i Rekord Bielsko-Biała.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również