Kompleksy, Niderlandy i krety, czyli cytaty związane z WDŚ (roboczo)

24.10.2012
Derby dwóch 14-krotnych mistrzów Polski to nie tylko wielkie emocje na boisku i trybunach, ale także... w mediach. O potyczkach zabrzan z chorzowianami mówi się dużo i - co nas cieszy - barwnie.
O derbach ogólnie...

- W dzisiejszych czasach drużyny wiedzą o sobie wszystko, a zwłaszcza takie drużyny jak Ruch i Górnik, które walczą o prymat na Górnym Śląsku. Bycie wyżej w tabeli jest dla nich równie prestiżowe jak mistrzostwo Polski - Wojciech Grzyb.

- Mecz, który rozegrano tam parę lat temu między Ruchem i Górnikiem to było coś! Mimo, iż śląscy kibice ładnie dopingują, otwarte obiekty nie robią takiego wrażenia. Szkoda, bo kocioł mógłby być jeszcze większy. Mecze derbowe tracą na tym, że są rozgrywane na obiektach z poprzedniej epoki - Henryk Kasperczak.

- Smutku po przegranych derbach i szału radości po zwycięstwie nigdy się nie zapomina - Andrzej Iwan.

- Dla każdego, kto się wychował na Śląsku, to jest wielkie przeżycie i wspomnienie do końca życia - Sebastian Nowak, piłkarz, który zagrał w derbach w barwach Ruchu i Górnika.

- Do derbów, które odbywały się później na Stadionie Śląskim, żadnego innego spotkania nie można porównać. Oglądałem je jako kibic i mogłem tylko żałować, że za moich czasów chodziło na mecze tak mało ludzi. Aż chciało się wtedy wyjść na boisko - Adam Kompała.

- Wielkim Derbom Śląska i ich uczestnikom: Górnikowi i Ruchowi należy się szacunek! - zarząd Górnika, po decyzji o braku transmisji z derbów z dnia 29 sierpnia 2010 roku.

- Kiedy zaczynałem grać w lidze, w barwach Ruchu, taka myśl, że będę grał w Chorzowie jako zawodnik Górnika nie przyszła mi nawet do głowy - Damian Gorawski, przed derbami z 28 lutego 2009 roku.

- Dlaczego mamy zawsze trenerów zmieniać? A może byśmy tak pół zespołu wysłali do pracy w kopalni Makoszowy? - Marcin Bochynek, po derbach z 21 października 2011 roku.

- Pamiętajcie, wkrótce derby! A Szyndrowski do... rezerwy! - kibice Ruchu, przed derbami z 21 października 2011 roku, w których Marek Szyndrowski strzelił bramkę.

- Szkoda, że nie zagram z Legią Warszawa, ale żałowałbym bardziej, gdybym nie mógł zagrać z Górnikiem Zabrze - Rafał Grodzicki, po derbach z 18 marca 2011 roku, w których otrzymał żółtą kartkę.

Przed nadchodzącymi derbami...

- Przecież to nie jest mecz podwyższonego ryzyka, bo na stadion nie wpuszczamy kibiców gości. Nie trafia też do mnie tłumaczenie, że o godzinie 20:30 będzie już ciemno, więc trudniej będzie policji kontrolować ewentualne negatywne wydarzenia okołomeczowe. Przecież o 18:30 już jest mrok - Donata Chruściel, o decyzji policji w sprawie poniedziałkowego terminu zbliżających się derbów.

- Mam nadzieję, że Ruch Chorzów za trzy tygodnie - Wojciech Grzyb, po meczu Górnika z Podbeskidziem Bielsko-Biała na pytanie, kto zatrzyma zabrzan w tym sezonie.

- Postaramy się, żeby po meczu z Ruchem były jeszcze większe - Seweryn Gancarczyk, o fajerwerkach kibiców Górnika w trakcie spotkania z Koroną Kielce.

Wspominają Wielkie Derby Śląska...
- Graliśmy w śnieżnej scenerii, przy gęsto padającym śniegu. Piłka kleiła się do murawy, potem na moment zgasło światło. Nam wszystko wychodziło, górnicy nie mieli nic do powiedzenia, a mnie wyszedł superstrzał. Tak, te derby będą na długo niezapomniane - Marcin Malinowski, po derbach z 18 marca 2011 roku.

- Ruch Chorzów mógł nas skasować jeszcze wyżej - Grzegorz Bonin, po derbach z 18 marca 2011 roku.

- To były chyba najlepsze derby w moim życiu - Paweł Abbott, po derbach z 18 marca 2011 roku.

- Gdyby ten stadion był zadaszony, to ogłuchlibyśmy od dopingu - Łukasz Mazur, po meczu z 29 sierpnia 2010 roku.

- Siedział w szatni i płakał. To są właśnie derby - działacz Ruchu, o Remigiuszu Jezierskim, po derbach z 28 lutego 2009 roku, kiedy to piłka odbiła się od nóg napastnika i wpadła do bramki. Górnik wygrał 1-0.

- To były derby, które zapamiętam do końca swojego życia - Duszan Radolsky, po derbach z 2 marca 2008 roku.

- Bo krety ryły w ziemi - Mariusz Śrutwa, po derbach z  6 maja 2000 roku, o sprawie naruszenia nietykalności sędziego Stanisława Żyjewskiego.

- Graliśmy ćwierćfinał Pucharu Polski. W 80. minucie przegrywaliśmy 0-2 na stadionie w Chorzowie. Większość kibiców Górnika opuściła już stadion, bo wtedy nie było tak, że człowiek wsiadł w samochód i wracał do Zabrza. Ludzie szli pieszo. My w dziesięć ostatnich minut strzeliliśmy trzy bramki i wygraliśmy 3-2. Przyjechaliśmy do Zabrza, gdzie na Placu Wolności czekali na nas kibice... niezbyt przychylnie nastawieni, bo myśleli, że przegraliśmy (śmiech) - Hubert Kostka.

- Pamiętam mecz, gdy pojechaliśmy do Chorzowa już jako mistrzowie Polski. I przegraliśmy 1-5. Okazało się, że moi koledzy z obrony zdążyli już poświętować z okazji zdobycia tytułu. Mówili, żebym się nie martwił, bo przecież to nie ma znaczenia, ale dla mnie ten wynik to był wstyd i hańba. Kibice Ruchu mocno się z nas wtedy naśmiewali - Stanisław Oślizło.

- Pamiętam mecz, kiedy wygraliśmy 2-1 po moich dwóch bramkach. Obie drużyny przystąpiły do tego spotkania w w najsilniejszych składach. Poziom tych potyczek naprawdę stał na najwyższym poziomie. Można go było porównać z Pucharem Europy. Górnik miał jakościowo lepszy skład, ale moje pokolenie nie czuło respektu. Wychodziło się na boisko, aby pokazać, że jest się facetem - Eugeniusz Lerch.

- Chodziło o to, by uniemożliwić Legii zdobycie tytułu. Nie mieliśmy praktycznie szans na mistrzostwo, więc pomogliśmy Ruchowi. Trzy dni później spotkaliśmy się ponownie na Stadionie Śląskim w finale Pucharu Polski. Ruch dał nam puchar w zamian za mistrzostwo Polski i wszyscy, no może poza Legią, byli zadowoleni - Stanisław Oślizło, o derbach z 1968 roku.

O 12. zawodnikach...

- Nie chcę się podlizywać naszym fanom, ale zazwyczaj przekrzykiwali pozostałe sektory. Ich doping był po prostu fenomenalny. Grać dla takiej publiki to super sprawa - Robert Szczot, po derbach z 28 lutego 2009 roku.

- Jestem w szoku. Czegoś takiego jeszcze nie przeżyłem - Przemysław Pitry, po derbach z 28 lutego 2009 roku.

- Stolica przegrywa w przedbiegach - Zdzisław Kręcina, po derbach z 28 lutego 2009 roku.

- Można było się poczuć tak, jakby się grało na obiekcie Barcelony - Piotr Madejski, po derbach z 2 marca 2008 roku.

- Śmieję się z tego. To po prostu kompleks Ruchu. Kibice "Niebieskich" czegoś takiego nie robią, bo znają swoją wartość. Fani Górnika tak reagują, więc jakiś kompleks jest - Piotr Ćwielong, po tym, jak był obrażany przez kibiców "Trójkolorowych".

O rywalu zza miedzy...

- Jako 14-krotni mistrzowie Polski nie chcemy, by ktoś nas w tej klasyfikacji wyprzedził lub dogonił. Czy to Wisła, czy tym bardziej Ruch. Dlatego nie chcę by te kluby zostały mistrzami - Michał Bemben.

- Bramkę z Ruchem Chorzów bardziej zapamiętam - Mariusz Magiera, po golu z rzutu wolnego w spotkaniu z Legią Warszawa.

- Gwizdy i wyzwiska to norma. To świadczyło o moim potencjale i umiejętnościach. Jeżeli wyróżniasz się i grasz dobrze, to kibice przeciwnej drużyny starają się Ciebie zdeprymować. Mi to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie, bardzo pomagało - Mariusz Śrutwa, o tym, jak był witany na stadionie w Zabrzu.

- Nawet razem spaliśmy. Mam na myśli, że w jednym pokoju - Stanisław Oślizło, o "sztamie" piłkarzy Górnika i Ruchu w reprezentacji Polski.

- Kompleks Wielkiego Górnika, który urósł do niespotykanych rozmiarów, po Wielkich Derbach 2008r wygranych na boisku, ale przegranych na trybunach spowodował, że kibice Ruchu wywierali presję na Zarząd, aby w tym roku nie udało nam się powtórzyć "najazdu" 16000 kibiców. Wygląda na to, że udało im się tego dopiąć i to także swoim kosztem, ale to pewnie dla nich nie ma większego znaczenia - kibice Górnika przed derbami z 28 lutego 2009 roku, kiedy to dostali mniej biletów na mecz, niż rok wcześniej.

- W zamian za zgodę pana Smagorowicza na grę naszej drużyny na śląskim gigancie postanowiłem ofiarować mu... Niderlandy - Łukasz Mazur, po wypowiedzi Dariusza Smagorowicza na temat gry Górnika na Stadionie Śląskim.

- Nie wypada mi kopać leżącego, więc może zostawmy już ten temat. Po tych derbach chyba dla wszystkich jest jasne, kto rządzi teraz na Śląsku. Mam tylko nadzieję, że po takim wyniku pan Mazur długo już nie będzie obrażał kibiców Ruchu, bo oni na to zwyczajnie nie zasługują - Dariusz Smagorowicz, odpowiedź na wypowiedzi Łukasza Mazura.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również