Kolejne kontrowersje w III lidze. "Moi podopieczni zaczęli grać z... sędzią"
29.10.2012
Kontrowersje zaczęły się w 71. minucie (przy wyniku 1-1), kiedy to Dariusz Rucki II uderzał na bramkę Pniówka, gdy na murawie leżał jeden z zawodników gospodarzy. Do piłkarza BKS-u podbiegł Arkadiusz Przybyła, który był mocno niezadowolony z postępowania rywala. Zrobiło się gorąco, a sędzia Jacek Babiarz z Kluczborka wyjął żółtą kartkę i ukarał nią... Ruckiego II.
Było to drugie takie upomnienie dla tego zawodnika, przez co musiał on opuścić plac gry. Piłkarze i trenerzy BKS-u uważają, że arbiter popełnił błąd, bo piłkarz nie wykonał żadnego ruchu. - Jeśli okaże się, że mamy to udokumentowane na wideo, złożymy odwołanie - zapowiada trener Jan Furlepa. - Szkoda tylko, że po tym osłabieniu moi podopieczni zaczęli grać z... sędzią - dodaje.
Grający w osłabieniu goście dali sobie wbić dwie bramki i ostatecznie przegrali 1-3, tracąc ostatniego gola z karnego, z którym BKS też się nie zgadza. Dodajmy, że po zakończeniu spotkania czerwoną kartką, za niesportowe zachowanie, został ukarany Marcin Kocur.
Było to drugie takie upomnienie dla tego zawodnika, przez co musiał on opuścić plac gry. Piłkarze i trenerzy BKS-u uważają, że arbiter popełnił błąd, bo piłkarz nie wykonał żadnego ruchu. - Jeśli okaże się, że mamy to udokumentowane na wideo, złożymy odwołanie - zapowiada trener Jan Furlepa. - Szkoda tylko, że po tym osłabieniu moi podopieczni zaczęli grać z... sędzią - dodaje.
Grający w osłabieniu goście dali sobie wbić dwie bramki i ostatecznie przegrali 1-3, tracąc ostatniego gola z karnego, z którym BKS też się nie zgadza. Dodajmy, że po zakończeniu spotkania czerwoną kartką, za niesportowe zachowanie, został ukarany Marcin Kocur.
Polecane