Klytta tylko do zimy
21.10.2008
Piłkarze ŁTS Łabędy od jedenastu spotkań nie zaznali smaku zwycięstwa! Ostatni raz podopieczni Dariusza Klytty schodzili z boisko w glorii zwycięzców w końcówce sierpnia. Gdzie tkwi przyczyna tak fatalnej serii? - W zespole panuje plaga kontuzji. Ostatnio nie zdarzyło się nam, by zdolnych do gry było więcej niż pięciu-sześciu graczy z podstawowego składu. Jednym z tych, którzy notorycznie zmagają się z urazami, jest Darek Zawadzki. Stąd brakuje nam atutów z przodu. Poza tym, nasi zawodnicy łapią sporo kartek. Czasem w głupi sposób, bo za pyskówki - przyznaje Andrzej Sypek, prezes klubu.
W Łabędach pogodzili się już, że marzenia o 3. miejscu w lidze, które było celem przed sezonem, trzeba odłożyć co najmniej o rok. - Chcemy dograć tę rundę do końca i solidnie przepracować zimę. W przerwie między rozgrywkami zaczniemy już budowę nowej drużyny - zaznacza prezes ŁTS. Co najważniejsze, nad wszystkim będzie czuwał nowy szkoleniowiec. Klytta wraz z końcem rundy jesiennej zakończy swoją przygodę na stanowisku trenera IV-ligowca. - Nie mam do niego żadnych pretensji, ale musimy coś zmienić. Potrzeba kogoś z zewnątrz, kogoś, kto będzie miał świeże spojrzenie - uważa Sypek. Kandydatów jest podobno kilku.
W Łabędach pogodzili się już, że marzenia o 3. miejscu w lidze, które było celem przed sezonem, trzeba odłożyć co najmniej o rok. - Chcemy dograć tę rundę do końca i solidnie przepracować zimę. W przerwie między rozgrywkami zaczniemy już budowę nowej drużyny - zaznacza prezes ŁTS. Co najważniejsze, nad wszystkim będzie czuwał nowy szkoleniowiec. Klytta wraz z końcem rundy jesiennej zakończy swoją przygodę na stanowisku trenera IV-ligowca. - Nie mam do niego żadnych pretensji, ale musimy coś zmienić. Potrzeba kogoś z zewnątrz, kogoś, kto będzie miał świeże spojrzenie - uważa Sypek. Kandydatów jest podobno kilku.
Polecane