Kiedyś chciała go Polonia Bytom. Teraz zagra w Dinamie Bukareszt

03.01.2014
W minionym roku dał się we znaki Lechowi Poznań, w piątek podpisał kontrakt z czołowym zespołem rumuńskim. A mógł parę lat temu być znaczą postacią przy Olimpijskiej...
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Kamil Biliński - bo o nim mowa - latem 2010 roku znalazł się na „liście życzeń” ekstraklasowej jeszcze wówczas Polonii Bytom. Działacze chcieli sprowadzić do Bytomia najlepszego piłkarza Młodej Ekstraklasy w sezonie 2008/09, bo miał on małe szanse na grę w seniorskim zespole Śląska. Wysłali nawet do Wrocławia ofertę wypożyczenia, a sam zawodnik gościł przy Olimpijskiej na sprawdzianie, ostatecznie jednak sprawy nie sfinalizowano.

Biliński tułał się więc po Polkowicach i Płocku, by w 2012 roku wyjechać do Wilna. Z tamtejszym Żalgirisem kilka tygodni temu świętował „triplet: mistrzostwo, puchar i superpuchar Litwy, „po drodze” eliminując Lecha Poznań w kwalifikacjach do fazy grupowej Ligi Europy.

Teraz Biliński podpisał dwuletnią (z opcją przedłużenia) umowę z Dinamem Bukareszt, piątą w tej chwili ekipą tamtejszej ekstraklasy. - Cieszę się, że spotkam na boisku w Steaule mojego przyjaciela, Łukasza Szukałę. Inni Polacy, Piotr Celeban i Jakub Wilk, bardzo pozytywnie wypowiadali się o Dinamie. Jestem więc tutaj i chcę pomóc klubowi nie tylko w zajęciu jak najwyższego miejsca w lidze, ale i w zdobyciu Pucharu Rumunii - powiedział Polak rumuńskim mediom.

A Polonia Bytom zajmuje dziś 9 miejsce w II lidze...
autor: SportSlaski.pl

Przeczytaj również