Kiedy trenera Gwarka nie ma, to... zawodnicy harcują

19.08.2009
Gwarek w ostatni weekend odkuł się na własnym boisku za porażkę w pierwszej kolejce z Zaporą Porąbka. Na podrażnioną ambicję zespołu z Ornontowic natrafiła Unia Racibórz. Efekt?
Goście wyjechali z bagażem aż pięciu bramek. Gwarkowi wystarczyło, że na ławce siedział... trener. - Porażkę z Zaporą biorę na siebie. Nie mogłem z różnych powodów być z zespołem. I okazało się, że kiedy kota nie ma, to myszy harcują - barwnie wskazał trener Jarosław Zajdel.

Jego asystentem jest Jacek Janiak. Konkurenci w II grupie IV ligi liczyli, że 39-letni zawodnik zakończy karierę. Na razie nie odpuszcza. Z Unią Racibórz wywalczył rzut karny. - Pokazaliśmy się z dobrej strony, ale stać nas na jeszcze więcej - dodaje Zajdel.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również