Kibice Oderki chcą od OZPN-u 1500 zł. Za zmianę godziny meczu

07.10.2010
Stowarzyszenie "Jedna Odra" żąda od Opolskiego ZPN-u odszkodowania. Związek na trzy dni przed meczem Oderki Opole z BKS-em Bielsko-Biała zmienił godzinę tego spotkania. Na marne poszła akcja promocyjna.
Dla kibiców Oderki mecz ze Stalą był najważniejszym, a przynajmniej najbardziej prestiżowym w sezonie. Mobilizacja zaczęła się dużo wcześniej niż na pozostałe spotkania w sezonie. O meczu, m.in. dzięki dużej ilości plakatów, wiedziało całe Opole.

Tyle że akcja promocyjna w pewnym sensie poszła na marne, bo trzy dni przed meczem Opolski Związek Piłki Nożnej przesunął godzinę spotkania na wcześniejszą (pierwotnie miało się odbyć o 19, ostatecznie rozegrano go o 18). Zmiana odbyła się na wniosek policji. Chodziło o to, by kibice z Bielska zdążyli na wcześniejszy pociąg. Gdyby mecz został rozegrany o 19, fani BKS-u musieliby czekać w Opolu do północy.

Stowarzyszenie Sympatyków całą akcję promocyjną musiało powtórzyć. A od OZPN-u żąda teraz... 1500 złotych odszkodowania. - Promocja tego ważnego dla nas meczu kosztowała nasze Stowarzyszenie sporą część budżetu. Niestety, wszystkie te działania poszły na marne przez nieroztropną decyzję OZPN-u, podyktowaną lenistwem opolskiej policji. W najbliższych dniach wystąpimy o pełny zwrot kosztów promocji meczu w oparciu o załączone dowody zakupów - piszą w wydanym oświadczeniu kibice.

Największym paradoksem w całej sprawie jest fakt, że kibice z Bielska na stadion Oderki... wcale nie dotarli. Po drodze zatrzymała ich policja...
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również