"Każdy gra do końca, ale istnieje pewna granica"
26.11.2013
HC GKS Katowice pomimo odległego 7 miejsca w tabeli w każdym meczu pokazuje walkę do końca. Warunki do gry hokeiści mają jednak fatalne - Walczymy bo chcemy grać w hokeja, chcemy wygrywać – to bez sensu nie przykładać się do spotkań - każdy gra do końca, ale jest pewna granica. Tak naprawdę to naszej drużynie brakuje wszystkiego od pieniędzy na funkcjonowanie klubu po zwykłe kije. Jest ciężko grać myśląc o tym, że drużyna nie ma pieniędzy, a ty musisz martwić się o kija - mówi Bepierszcz.
Sytuacji w klubie nie poprawiają fani, których na "Satelitę" przychodzi bardzo mało - Wydaje mi się, że kibice mają jakiś problem z dogadaniem się odnośnie cen biletów. Na pewno na frekwencje wpływa też opinia całej hokejowej Polski o GieKSie, że nasz klub jest biedny, bez sprzętu...Przed meczami moi koledzy muszą szukać sprzętu po znajomych, pożyczać kije od nich i dopiero wtedy koncentrować się na grze. Tak można było grać w juniorach czy żakach, ale w ekstralidze jest już o wiele ciężej - wyznaje wychowanek Legii Warszawa.
Sytuacji w klubie nie poprawiają fani, których na "Satelitę" przychodzi bardzo mało - Wydaje mi się, że kibice mają jakiś problem z dogadaniem się odnośnie cen biletów. Na pewno na frekwencje wpływa też opinia całej hokejowej Polski o GieKSie, że nasz klub jest biedny, bez sprzętu...Przed meczami moi koledzy muszą szukać sprzętu po znajomych, pożyczać kije od nich i dopiero wtedy koncentrować się na grze. Tak można było grać w juniorach czy żakach, ale w ekstralidze jest już o wiele ciężej - wyznaje wychowanek Legii Warszawa.
Polecane