Kapitan Polonii Marklowice: Poziom IV ligi to dla nas maksimum
30.07.2009
Po tym, jak Polonię zasilili Rafał Pokorny, Piotr Kobeszko (obaj Przyszłość Rogów) czy Adam Procek (Energetyk ROW Rybnik), fałszywą skromnością - mówią w Marklowicach - byłoby twierdzić, że zespół nie jest jednym z najsilniejszych w lidze. Co ciekawe, istniało jednak ryzyko, że po zakończeniu minionego sezonu drużyna mogła się - mówiąc kolokwialnie - posypać.
Klubu nie ominęły bowiem pewne kłopoty finansowe. - Gdy wygrywaliśmy, to nie było problemu. Gorzej, kiedy zdarzyła się jakaś porażka. Wtedy człowiek zdecydowanie bardziej zwracał uwagę na finanse - przyznaje Marek Powiecko, kapitan IV-ligowca. Ostatecznie najlepsi gracze zdecydowali się nadal bronić barw Polonii.
- Wszystko odbywało się na zasadzie: on zostaje, to i ja zostanę. Gdyby któryś postanowił odejść, to pewnie następni poszliby za nim - dodaje 29-letni pomocnik . A tak, w Marklowicach myśli się poważnie nawet o podium stawki. - Ale o awansie nie marzymy. III liga nie wchodzi w grę choćby dlatego, że dziewięciu z nas normalnie pracuje na kopalni - podkreśla Powiecko.
Klubu nie ominęły bowiem pewne kłopoty finansowe. - Gdy wygrywaliśmy, to nie było problemu. Gorzej, kiedy zdarzyła się jakaś porażka. Wtedy człowiek zdecydowanie bardziej zwracał uwagę na finanse - przyznaje Marek Powiecko, kapitan IV-ligowca. Ostatecznie najlepsi gracze zdecydowali się nadal bronić barw Polonii.
- Wszystko odbywało się na zasadzie: on zostaje, to i ja zostanę. Gdyby któryś postanowił odejść, to pewnie następni poszliby za nim - dodaje 29-letni pomocnik . A tak, w Marklowicach myśli się poważnie nawet o podium stawki. - Ale o awansie nie marzymy. III liga nie wchodzi w grę choćby dlatego, że dziewięciu z nas normalnie pracuje na kopalni - podkreśla Powiecko.
Polecane