Kaczka - nowy przyjaciel GKS-u Katowice
01.04.2012
Gdy na stadionie pojawiła się najpierw ściana gradu, a następnie w mig boisko pokryło się śniegiem,
wszyscy zgromadzeni na obiekcie zrobili wielkie oczy. Jeszcze większe zdziwienie nastąpiło, gdy na murawie pojawił się pewien ptak. Ci, którzy spali na lekcjach przyrody w pierwszych klasach podstawówki sądzili, że to... jaskółka.
Kaczka dzielnie towarzyszyła zawodnikom na murawie. Nie przeszkadzało jej nawet to, że akcja przebiegała zaledwie kilka metrów od niej. W pewnym momencie ptak przespacerował się... w pole karne Macieja Humerskiego, a gdy ten wyszedł na przedpole, to właśnie niespodziewany gość był najbliżej bramki Dolcanu.
Pojawienie się kaczki na boisku wywołało uśmiechy na ustach kibiców, którzy zaczęli śpiewać: "I kaczka też przyjacielem Katowic jest". Jak widać, przyniosła ona szczęście bowiem GieKSa odniosła pierwsze zwycięstwo w tym roku. Panowie działacze, może tak to dobry pomysł na klubową maskotkę?
wszyscy zgromadzeni na obiekcie zrobili wielkie oczy. Jeszcze większe zdziwienie nastąpiło, gdy na murawie pojawił się pewien ptak. Ci, którzy spali na lekcjach przyrody w pierwszych klasach podstawówki sądzili, że to... jaskółka.Kaczka dzielnie towarzyszyła zawodnikom na murawie. Nie przeszkadzało jej nawet to, że akcja przebiegała zaledwie kilka metrów od niej. W pewnym momencie ptak przespacerował się... w pole karne Macieja Humerskiego, a gdy ten wyszedł na przedpole, to właśnie niespodziewany gość był najbliżej bramki Dolcanu.
Pojawienie się kaczki na boisku wywołało uśmiechy na ustach kibiców, którzy zaczęli śpiewać: "I kaczka też przyjacielem Katowic jest". Jak widać, przyniosła ona szczęście bowiem GieKSa odniosła pierwsze zwycięstwo w tym roku. Panowie działacze, może tak to dobry pomysł na klubową maskotkę?
Polecane
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku