"Jeżeli będziemy grali tak jak w pierwszej połowie, to przeskoczymy wszystkich"

29.04.2013
Pniówek Pawłowice co prawda utrzymał pozycję lidera III ligi, jednak teraz musi patrzeć nie tylko na Przyszłość Rogów, ale też na Odrę Opole i - chyba przede wszystkim - Skrę Częstochowa.
To właśnie w pojedynku z częstochowianami Pniówek przegrał w ostatniej kolejce. - W pierwszej połowie w naszej grze zabrakło ambicji i woli walki. Po przerwie z zaangażowania mogłem być zadowolony, ale to nie wystarczyło - powiedział po meczu trener zespołu z Pawłowic, Mirosław Szawarga. - Nie rozdzieram jednak szat z powodu tej porażki, ale postawa niektórych zawodników sprawiła, że w składzie będą zmiany - zapowiedział.

Pierwszą bramkę dla Skry, po bardzo ładnej indywidualnej akcji, zdobył Kamil Sobala. - Wiosną to on jest naszym motorem napędowym. Jemu w dużej mierze zawdzięczamy wygraną - przyznał trener Jan Woś. Drugie trafienie - z rzutu karnego - dołożył Karol Tomczyk. Dla Pniówka honorowe trafienie zanotował Tomasz Zyzak.

- Dzięki wygranej zbliżyliśmy się do lidera na dwa punkty. Ale jeżeli będziemy grali tak jak w pierwszej połowie, to przeskoczymy wszystkich - uśmiechał się Woś.
źródło: SPORT

Przeczytaj również