Jeszcze jedna wygrana i mogą już zacząć myśleć o przyszłym sezonie
30.04.2009
Statystyki mówią ponoć wszystko. A jeśli tak, to ŁTS jest drużyną, która w zimie przeszła w IV-ligowej stawce bodaj największą metamorfozę. I nie chodzi tu o skład personalny - bo ten nie uległ znaczącym zmianom - ale o samą postawę na murawie. Ta dała zespołowi w pięciu wiosennych spotkaniach aż 13 punktów.
Dobre wyniki zbiegły się w czasie z przyjściem do klubu trenera Andrzeja Sali. - To tak naprawdę jego pierwsze doświadczenie z seniorskim futbolem, ale "szatnia" szybko go zaakceptowała. Sala ma dobre podejście do zawodników. W pracy pomaga mu też brak w kadrze kontuzji czy wykluczeń za kartki - zauważa prezes Andrzej Sypek, wskazując, że jesienią to właśnie te elementy przeszkodziły ekipie z Łabęd w pełni rozwinąć skrzydła.
Zdaniem Sypka, jeśli drużyna wygra najbliższy pojedynek, ze Źródłem Kromołów, wówczas będzie już mogła być spokojna o ligowy byt na przyszły sezon. - Ta grupa ludzi ma duży potencjał. Chcąc w następnych rozgrywkach powalczyć o coś więcej, nie będziemy musieli czynić poważnych wzmocnień - dodaje prezes klubu.
Dobre wyniki zbiegły się w czasie z przyjściem do klubu trenera Andrzeja Sali. - To tak naprawdę jego pierwsze doświadczenie z seniorskim futbolem, ale "szatnia" szybko go zaakceptowała. Sala ma dobre podejście do zawodników. W pracy pomaga mu też brak w kadrze kontuzji czy wykluczeń za kartki - zauważa prezes Andrzej Sypek, wskazując, że jesienią to właśnie te elementy przeszkodziły ekipie z Łabęd w pełni rozwinąć skrzydła.
Zdaniem Sypka, jeśli drużyna wygra najbliższy pojedynek, ze Źródłem Kromołów, wówczas będzie już mogła być spokojna o ligowy byt na przyszły sezon. - Ta grupa ludzi ma duży potencjał. Chcąc w następnych rozgrywkach powalczyć o coś więcej, nie będziemy musieli czynić poważnych wzmocnień - dodaje prezes klubu.
Polecane