Jerzy Dudek chciałby zakończyć karierę w Chorzowie

05.07.2013
Jerzy Dudek niedawno wystąpił w meczu reprezentacji Polski z Liechtensteinem. Jak się okazuje, niekoniecznie było to jego pożegnanie z boiskiem. Bramkarz chciałby mieć mecz pożegnalny w Chorzowie.
Wychowanek Concordii Knurów w 2011 roku pożegnał się z Realem Madryt. Od tamtego czasu nie grał w innym klubie. Zagrał za to w reprezentacji - po raz 60. Dudek chciałby się pożegnać z kibicami innym spotkaniem - najlepiej na Stadionie Śląskim.

- Gdybym miał wybrać to wyjątkowe miejsce na swoje zakończenie kariery to byłby to Stadion Śląski w Chorzowie. Mam do tego obiektu niesamowity sentyment. Pamiętam szczególnie mecz z Norwegią. Na trybunach byli wtedy moi rodzice i ja zamiast po ostatnim gwizdku sędziego pójść do szatni, pobiegłem w stronę ich sektora, by podziękować im i cieszyć się wspólnie z awansu do mistrzostw świata - wspomina w książce "Jerzy Dudek. Wybitny z Knurowa".

Problem w tym, że Stadion Śląski wciąż nie jest ukończony i nie wiadomo, kiedy będzie. Dudek ma więc opcję rezerwową. - Dzisiaj wciąż jest w przebudowie i nie wiadomo, ile musiałbym czekać na rozegranie tego swojego pożegnalnego meczu, dlatego jako rezerwowy podam stadion Górnika Zabrze, bo ten chyba powstanie znacznie szybciej - przyznaje Dudek, który sympatyzuje z klubem z Roosevelta.
źródło: gornikzabrze.pl

Przeczytaj również