Jan Furlepa: BKS-owi nie przystoi tak przegrywać. To jest wstyd!

04.09.2012
Jan Furlepa, trener BKS-u Stal, był wściekły po meczu ćwierćfinału Pucharu Polski podokręgu Bielsko-Biała ze Spójnią Landek. - Brak słów na to, co zaprezentowaliśmy w pierwszej połowie - przyznał.
- Mecz piłki nożnej składa się z dwóch połówek. Niestety, na pierwszą moja drużyna po prostu nie dojechała. W drugiej połowie walczyliśmy o zachowanie twarzy i o to, co działo się po przerwie już nie mam pretensji - stwierdził.

Doświadczony szkoleniowiec żałuje tym bardziej, że wobec braku drużyny rezerw, zależało mu na jak najdłuższej grze w pucharze, co pozwoliłoby mu na ogrywanie mniej grających zawodników. - Szkoda, że mając tyle sytuacji 100-procentowych w drugiej połowie, nie strzeliliśmy gola na 3-3. Mieliśmy ze cztery świetne okazje. Nie wiem, dlaczego sędzia nie zaliczył nam trzeciej bramki, bo była czysta i na pewno Darek Rucki II nie znajdował się na pozycji spalonej - zapewnił Furlepa. - W drugiej połowie pokazaliśmy charakter, ale zadecydowała nieskuteczność. Bardzo żałuję pucharu, bo będzie mniej szans na grę dla moich piłkarzy - dodał.

- Nie przystoi nam przegrywać takich meczów. Nie ukrywam, że ten wynik to wstyd. Brak mi słów na to, co zaprezentowaliśmy w pierwszej połowie. Czeka mnie poważna rozmowa z zespołem, bo taki klub jak BKS nie powinien w ten sposób przegrywać - grzmiał Jan Furlepa.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również