Jak szanse Polaków na mistrzostwach Europy oceniają przy Bukowej?

08.06.2012
Już tylko godziny dzielą nas od meczu inauguracyjnego Euro 2012. Czy reprezentacja Polski dokona historycznego wydarzenia i po raz pierwszy wyjdzie z grupy podczas mistrzostw Starego Kontynentu?
Zdaniem Jana Furtoka, tak. - Powinni wyjść z grupy. Ona jest wyrównana, ale w dół. Myślę, że dadzą radę - uważa legenda GKS-u Katowice. - W każdym bądź razie liczę na to. Wszyscy przecież chcemy oglądać naszych reprezentantów jak najdłużej. Jesteśmy Polakami i kibicujemy im - dodaje.

Największą gwiazdą kadry Franciszka Smudy jest Robert Lewandowski. Zawodnik ten pobił w ostatnich rozgrywkach ligowych rekord Furtoka w ilości zdobytych bramek w jednym sezonie Bundesligi. Czy napastnik Borussii Dortmund ma szanse na zdobycie korony króla strzelców turnieju?

- A dlaczego nie? To fajny zawodnik. Dobrze się rozwija. Cały czas mu kibicuję, by o Polsce dużo mówili i nas szanowali w Bundeslidze, bo nie zawsze tak było. Na szczęście od jakiegoś czasu już nas doceniają - mówi Furtok.

Szansy nawet na jednego gola nie ma Tomasz Hołota, który do tej pory występował jedynie w młodzieżowych reprezentacjach kraju. Puchar, o który powalczą najlepsze zespoły Europy, miał jednak okazję dotknąć, podczas jego prezentacji przy katowickim "Spodku".

- Na te mistrzostwa nie udało się pojechać, ale o następne już powalczę - uśmiecha się pomocnik GieKSy. - Polska ma wielkie szanse, by wyjść z grupy. Co będzie dalej? Trudno stwierdzić. To już zależy od tego, na kogo trafią w ćwierćfinale. Moimi faworytami na Euro są Niemcy, Hiszpanie i Francuzi - wyjaśnia Hołota. - A ja stawiam na Hiszpanię - dodaje Furtok.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również