Jak spisali się w mistrzostwach Europy piłkarze z naszego regionu?

17.06.2012
Większość zawodników pochodzących z naszego województwa zakończyła wczoraj udział w mistrzostwach Europy. Również Ślązak Franciszek Smuda przestaje być trenerem reprezentacji.
Czterech naszych zawodników miało miejsce w podstawowym składzie reprezentacji Polski:

Łukasz Piszczek
Pochodzący z Czechowic-Dziedzic prawy obrońca odrobinę rozczarował. Należy do dortmundzkiej trójki, na którą wszyscy liczyli najbardziej, jednak grał dużo gorzej niż przyzwyczaił do tego całą Europę w minionym sezonie. W meczach z Rosją i Czechami zdarzało mu się nie nadążać za rywalami zwłaszcza w defensywie. Próbował wbiegać do przodu, ale przy słabszych partnerach niż ci, których ma w klubie, niewiele z tego wynikało. Tym turniejem Piszczek na pewno do Realu Madryt się nie przybliżył. Zagrał jednak we wszystkich trzech spotkaniach od pierwszej do ostatniej minuty.

Sebastian Boenisch
W zgodnej opinii jeden z najsłabszych punktów naszej reprezentacji. Lewy obrońca pochodzący z Gliwic zbyt często nie nadążał za rywalami, co skończyło się golem dla Grecji w pierwszym meczu i kilkoma groźnymi sytuacjami dla przeciwników w kolejnych spotkaniach. Zdecydowanie lepiej prezentował się w ofensywie. W meczu z Czechami oddał ładny strzał z dystansu, który z trudem na rzut rożny sparował Petr Cech. W czasie mistrzostw Europy zawodnik Werderu Brema przebywał na boisku więcej minut niż przez ostatnie dwa sezony w Bundeslidze...

Eugen Polański
Zawodnika FSV Mainz można uznać za odkrycie tych mistrzostw w naszej reprezentacji. Pomocnik z Sosnowca we wszystkich trzech meczach dobrze przerywał akcje rywali i umiejętnie rozpoczynał polskie ataki pierwszym podaniem. W spotkaniu z Rosją zdobył nawet bramkę, ale sędzia odgwizdał spalonego. Piłkarz zareagował swojskim "k... mać", co nie uszło uwadze internautów. W połączeniu z oryginalną wypowiedzią przed meczem z Czechami ("Musimy od początku na...ć") i dobrą grą mocno podniosło to notowania Polańskiego u polskich kibiców. Zagrał we wszystkich meczach, jednak dwukrotnie został zmieniony.

Jakub Błaszczykowski
Najjaśniejszy punkt reprezentacji Polski. Gdyby wszyscy byli tacy, jak kapitan z Częstochowy, Polska nadal grałaby w turnieju i byłaby wymieniana w gronie faworytów do medali. Kuba był prawdziwym kapitanem, dyrygował drużyną i dawał jej przykład do walki. W pierwszym meczu zaliczył piękną asystę przy golu Roberta Lewandowskiego, przeciwko Rosji zdobył jak na razie jedną z ładniejszych bramek mistrzostw. Jego notowania na pewno po Euro 2012 wzrosły, ale niestety partnerzy się do niego nie dostosowali.

Adam Matuszczyk
Niespodziewanie udało mu się "powąchać" murawę w meczu z Rosją. Na boisku przebywało już trzech środkowych pomocników, a że Polański w końcówce doznał kontuzji kolana, zastąpił go zawodnik FC Koeln. Niczym się gliwiczanin w czasie tego epizodu nie wyróżnił, ale i tak mało kto się spodziewał, że w ogóle w czasie całego turnieju podniesie się z ławki.

Ani minuty nie zagrał Artur Sobiech. W turnieju pozostają Jan Lastuvka, pochodzący z czeskiego Śląska rezerwowy bramkarz reprezentacji Czech oraz Lukas Podolski w reprezentacji Niemiec.


autor: Michał Trela

Przeczytaj również