III-ligowiec liczy na poprawę frekwencji, więc... ściągnie Bułgarów?

20.01.2013
- Na naszym obiekcie nie zjawia się wielu kibiców - ubolewa Czesław Mika, jeden z trenerów Górnika Wesoła. Działacze III-ligowca narzekają na brak wsparcia miasta, ale mają pomysł, by wzmocnić klub Bułgarami.

W sobotnim sparingu, zremisowanym ze Skrą Częstochowa 2-2, w pierwszym zestawieniu ekipy z Wesołej wyszło dwóch zawodników z Bułgarii. Ostatnio grali jednak na Półwyspie Peloponeskim.  Momchil Manchev i Wenny Angelow ostatnie lata spędzili odpowiednio w Kleovoulosie Lindos i  CF Pilona. Czy to znak, że mysłowiczanie będą grać o coś więcej niż tylko spokojne utrzymanie?

- Nic na siłę. Przede wszystkim chcemy cieszyć się grą w piłkę. Mamy dość bezpieczną pozycję, ale na razie nie spoglądamy w tabelę. Celem drużyny jest widowiskowa i miła dla oka gra. Na naszym obiekcie nie zjawia się wielu kibiców, dlatego tylko my sami jesteśmy w stanie to poprawić - stwierdza Czesław Mika, który wraz z Marcinem Molkiem przygotowuje zespół z Mysłowic do wiosennej rywalizacji.

Największym problemem Górnika są finanse, a raczej brak jakiegokolwiek wsparcia ze strony gminy. - Trwa kryzys, a my nie dostajemy praktycznie żadnych pieniędzy z miasta i to jest dla nas ogromny kłopot.  Staramy się natomiast wygospodarować własne środki, tak aby spokojnie utrzymać wszystkie drużyny w roku 2013 - jeszcze pod koniec grudnia mówił Ryszard Jędyk, prezes klubu.

Na pytanie, czy coś się w tej kwestii zmieniło, nie chce na razie odpowiadać. Tym bardziej że - jak przekonuje - pewne sprawy są jeszcze na ostrzu noża i póki co, wszystko się może zdarzyć. Jak udało nam się jednak dowiedzieć, piłkarze, którym skończyły się umowy, do końca stycznia mają otrzymać oferty ich renegocjacji. Podobnie ma być z potencjalnymi wzmocnieniami.

- Nie będzie ich jednak wielu, bo kadrę mamy ograniczoną i na pewno szaleć na rynku transferowym nie zamierzamy  - wyjawia trener Molek, który podkreśla, że przyszłość zarówno dwójki Bułgarów, jak i reszty zawodników testowanych jest jeszcze nieznana.

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również