HK Brześć - Zagłębie 5-6
12.08.2010
Podopieczni trenera Wojciecha Matczaka źle weszli w to spotkanie, bowiem już po pięciu minutach przegrywali 0-2. Warto nadmienić, że Białorusini drugą bramkę zdobyli grając z przewagą dwóch zawodników. Zagłębiu długo nie udawało się przedrzeć przez dobrze funkcjonującą obronę drużyny z Brześcia. Końcowe fragmenty tercji to walka cios za cios, oba zespoły nie odpuszczały, a gra mogła się podobać. Efektem tej dyspozycji były dwa gole dla sosnowiczan (Banaszczak, Baranyk) i to drużyna z Zagłębia Dąbrowskiego schodziła na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.
Druga odsłona rozpoczyna się dla sosnowiczan znakomicie, a 48 sekund po wznowieniu bramkę zdobył Robin Bacul wykańczając akcję dwójki Luka- Galvas. Niestety, radość Zagłębia trwała bardzo krótko, bo niemal w następnej akcji wyrównał Turkin. Rozpędzona ekipa z Brześcia wyraźnie złapała właściwy rytm i na 30 sekund przed końcem trafiła ponownie.
W trzeciej tercji na uwagę zasługują wydarzenia ostatnich dziesięciu minut, kiedy to dwie decydujące o losach całego meczu bramki zdobyli sosnowiczanie.
Druga odsłona rozpoczyna się dla sosnowiczan znakomicie, a 48 sekund po wznowieniu bramkę zdobył Robin Bacul wykańczając akcję dwójki Luka- Galvas. Niestety, radość Zagłębia trwała bardzo krótko, bo niemal w następnej akcji wyrównał Turkin. Rozpędzona ekipa z Brześcia wyraźnie złapała właściwy rytm i na 30 sekund przed końcem trafiła ponownie.
W trzeciej tercji na uwagę zasługują wydarzenia ostatnich dziesięciu minut, kiedy to dwie decydujące o losach całego meczu bramki zdobyli sosnowiczanie.
Polecane
Polska Hokej Liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku