Historyczny mecz Odry. Czy Puchar zostanie w Wodzisławiu?
13.05.2009
W środę na obiekcie przy Bogumińskiej zasiądzie najprawdopodobniej komplet publiczności. Takie zainteresowanie nie powinno nikogo dziwić, bowiem ekipa prowadzona przez Ryszarda Wieczorka jest o krok - a dokładniej o jedno zwycięstwo - od sięgnięcia po pierwsze trofeum w historii klubu. - Wszyscy zdają sobie sprawę, że to ogromne wydarzenie dla całego Wodzisławia. To będzie niezwykły mecz - zapowiada obrońca Odry, Sławomir Szary.
Piłkarze i sztab szkoleniowy są zadowoleni, że mogą w pełni skoncentrować się na pojedynku ze Śląskiem i nie martwić się ligą. - Chcieliśmy na spokojnie przygotowywać się do tego finału i to nam się udało. Zwycięstwa w ekstraklasie z Jagiellonią i Cracovią sprawiły, że nie musimy martwić się o utrzymanie - cieszy się Szary. - W lidze walczymy już tylko o jak najlepsze miejsce. Priorytetem jest dla nas Puchar Ekstraklasy - twierdzi trener Ryszard Wieczorek.
W identycznej sytuacji jest też przeciwnik wodzisławian w środowym finale. Śląsk Wrocław o swój ligowy byt jest już od dawna spokojny, a szans na miejsce gwarantujące grę w europejskich pucharach nie ma żadnych. Można więc oczekiwać, że wrocławianie również nie będą kalkulować. Za Odrą przemawiać będzie atut własnego boiska oraz… - Nasza forma - uważa Szary. - Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu. Da się zauważyć, że inne drużyny mają problemy. U nas natomiast widać progres. Wierzę, że to potwierdzi się również w finale - dodaje.
Oprócz zapisania się w historii klubu drużyna ma szansę zgarnąć naprawdę duże pieniądze. Już teraz wodzisławianie zarobili w tych rozgrywkach 400 tysięcy złotych, a ewentualne zwycięstwo w finale to dodatkowe 600 tysięcy. - Oczywiście pieniądze to ważna sprawa, ale teraz schodzą na drugi plan. To nie są buńczuczne zapowiedzi, ale puchar musi zostać w Wodzisławiu - mówi Szary.
[b]Odra Wodzisław - Śląsk Wrocław[/b]
środa; 20:00
Piłkarze i sztab szkoleniowy są zadowoleni, że mogą w pełni skoncentrować się na pojedynku ze Śląskiem i nie martwić się ligą. - Chcieliśmy na spokojnie przygotowywać się do tego finału i to nam się udało. Zwycięstwa w ekstraklasie z Jagiellonią i Cracovią sprawiły, że nie musimy martwić się o utrzymanie - cieszy się Szary. - W lidze walczymy już tylko o jak najlepsze miejsce. Priorytetem jest dla nas Puchar Ekstraklasy - twierdzi trener Ryszard Wieczorek.
W identycznej sytuacji jest też przeciwnik wodzisławian w środowym finale. Śląsk Wrocław o swój ligowy byt jest już od dawna spokojny, a szans na miejsce gwarantujące grę w europejskich pucharach nie ma żadnych. Można więc oczekiwać, że wrocławianie również nie będą kalkulować. Za Odrą przemawiać będzie atut własnego boiska oraz… - Nasza forma - uważa Szary. - Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu. Da się zauważyć, że inne drużyny mają problemy. U nas natomiast widać progres. Wierzę, że to potwierdzi się również w finale - dodaje.
Oprócz zapisania się w historii klubu drużyna ma szansę zgarnąć naprawdę duże pieniądze. Już teraz wodzisławianie zarobili w tych rozgrywkach 400 tysięcy złotych, a ewentualne zwycięstwo w finale to dodatkowe 600 tysięcy. - Oczywiście pieniądze to ważna sprawa, ale teraz schodzą na drugi plan. To nie są buńczuczne zapowiedzi, ale puchar musi zostać w Wodzisławiu - mówi Szary.
[b]Odra Wodzisław - Śląsk Wrocław[/b]
środa; 20:00
Polecane