Herkt: Tabela nie kłamie

11.11.2009
Po siedmiu kolejkach dąbrowianie przewodzą rozgrywkom I ligi z kompletem zwycięstw. Co decyduje o tak dobrej postawie zespołu? - Bez wątpienia szeroki i wyrównany skład - wskazuje Tomasz Herkt.
W Dąbrowie Górniczej liczono się z tym, że po spotkaniu z Zastalem Zielona Góra może już nie być zespołu bez porażki. Jak się później okazało, obawy okazały się płonne. Gospodarze rozbili rywala, nie pozostawiając złudzeń, kto był tego dnia lepszy na parkiecie. - Wiedziałem, że MKS jest silną drużyną, gdyż oglądałem ich mecz ze Spójnią - wyjaśnia Tomasz Herkt, trener przyjezdnych. - Co prawda miałem też okazję obserwować potyczkę z AZS-em AWF-em Katowice, gdzie w drugiej połowie mocno się pogubili, ale i tak wyszli z tej sytuacji obronną ręką. Nie spodziewałem się jednak, że prezentują aż tak wysoki poziom - dodaje.

Co więc decyduje o tak dobrej postawie dąbrowskiego zespołu? - Zdecydowanie szeroki i wyrównany skład. Kto by nie wszedł z ławki, to potrafi dorzucić kilka punktów, a to w ogólnym rozrachunku stanowi spory kapitał - wyjaśnia szkoleniowiec, który doprowadził żeńską reprezentację Polski do tytułu Mistrza Europy. - Widać, że drużyna jest ułożona i gra swobodnie. Nie można też zapomnieć o atucie młodzieżowca, którym jest koszykarz, który notorycznie jest najlepszym strzelcem zespołu (mowa o Marku Piechowiczu - przyp. red.). Inni muszą "chować" takich zawodników po kątach, a tu mamy zgoła odmienną sytuację.

W klubie nikt póki co nie myśli o tym, by walczyć o awans do ekstraklasy, ale już teraz można śmiało stwierdzić, że MKS będzie w stanie powalczyć o czołowe lokaty w lidze. - Tabela nie kłamie. Siedmiu spotkań nie można wygrać przez przypadek - zaznacza Herkt. Kto może zagrozić dąbrowianom? - Siarka Tarnobrzeg, KKS Tychy, może Spójnia Starogard Szczeciński. To na chwilę obecną  faworyci ligi.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również