Choć pierwsza połowa tego wcale nie zwiastowała, GKS Tychy odniósł pewne zwycięstwo w Pucharze Polski nad Gryfem Wejherowo. Podopieczni trenera Fornalika mogą cieszyć się z awansu głównie dzięki świetnej grze w drugiej połowie.
Gryf - GKS 1-3. Przekonujące zwycięstwo tyskiego GKS-u
17.08.2013
Wydarzenie
Tuż po wznowieniu gry przez sędziego GKS przeprowadził ładną kombinacyjną akcję. Piłka krążyła jak po sznurku pomiędzy zawodnikami z Tychów i w końcu futbolówkę pod nogi otrzymał Bartosz Flis, który bez problemu pokonał Kacpra Tułowieckiego. Bramka wyraźnie wybiła z rytmu miejscowych, o czym świadczy kolejny gol dla GKS-u, który padł już kwadrans później.
Bohater
Na wyróżnienie zasługuje cała formacja ofensywna GKS-u, szczególnie za grę w drugiej połowie. W jej szeregach wyróżniał się jednak Paweł Smółka, który wypracował rzut karny, a także popisał się jego pewną egzekucją.
Rozczarowanie
Gra Gryfa w drugiej odsłonie spotkania. Drugoligowcy wyraźnie pogubili się po stracie bramki i porzucili swój styl gry. Zamiast kolejnych akcji ofensywnych, które mogłyby przynieść wyrównanie, ujrzeliśmy mnóstwo niepotrzebnych fauli i chaosu w środku pola.
Co ciekawego
- W GKS-ie zadebiutowali dziś dwaj piłkarze - Maciej Budka w bramce i Patrik Carnota na środku pomocy.
- Pierwsze minuty spotkania były w miarę ciekawe. Obie ekipy nie kalkulowały i próbowały zaskoczyć swoich rywali. Piłkarze obu ekip stawiali jednak głównie na strzały z dystansu. Bodaj najgroźniejsze uderzenie w pierwszych 20 minutach oddał Mateusz Łuczak, który posłał piłkę minimalnie nad poprzeczką.
- Ostatnie minuty pierwszej części gry należały do tyszan, którzy wpakowali nawet piłkę do bramki Gryfa... jednak sędzia dopatrzył się pozycji spalonej Daniela Mąki.
- Dziewięć minut przed końcem meczu Przemysław Kostuch ujrzał czerwoną kartkę za drugi faul na żółtą kartkę.
- Chwilę później Maciej Siemiaszko przeprowadził indywidualną akcję i wykorzystał gapiostwo defensywy GKS-u, dzięki czemu strzelił gola kontaktowego. Miejscowi nie cieszyli się jednak długo z tej bramki, bo odpowiedz tyszan przyszła natychmiastowo. Drużynową akcję pewnym strzałem wykończył Damian Szczęsny i ustalił wynik spotkania na 3-1 dla śląskiej ekipy.
- W ostatniej minucie meczu żółtą kartkę za próbę wyłudzenia rzutu karnego otrzymał Rafał Siemiaszko.
Tuż po wznowieniu gry przez sędziego GKS przeprowadził ładną kombinacyjną akcję. Piłka krążyła jak po sznurku pomiędzy zawodnikami z Tychów i w końcu futbolówkę pod nogi otrzymał Bartosz Flis, który bez problemu pokonał Kacpra Tułowieckiego. Bramka wyraźnie wybiła z rytmu miejscowych, o czym świadczy kolejny gol dla GKS-u, który padł już kwadrans później.
Bohater
Na wyróżnienie zasługuje cała formacja ofensywna GKS-u, szczególnie za grę w drugiej połowie. W jej szeregach wyróżniał się jednak Paweł Smółka, który wypracował rzut karny, a także popisał się jego pewną egzekucją.
Rozczarowanie
Gra Gryfa w drugiej odsłonie spotkania. Drugoligowcy wyraźnie pogubili się po stracie bramki i porzucili swój styl gry. Zamiast kolejnych akcji ofensywnych, które mogłyby przynieść wyrównanie, ujrzeliśmy mnóstwo niepotrzebnych fauli i chaosu w środku pola.
Co ciekawego
- W GKS-ie zadebiutowali dziś dwaj piłkarze - Maciej Budka w bramce i Patrik Carnota na środku pomocy.
- Pierwsze minuty spotkania były w miarę ciekawe. Obie ekipy nie kalkulowały i próbowały zaskoczyć swoich rywali. Piłkarze obu ekip stawiali jednak głównie na strzały z dystansu. Bodaj najgroźniejsze uderzenie w pierwszych 20 minutach oddał Mateusz Łuczak, który posłał piłkę minimalnie nad poprzeczką.
- Ostatnie minuty pierwszej części gry należały do tyszan, którzy wpakowali nawet piłkę do bramki Gryfa... jednak sędzia dopatrzył się pozycji spalonej Daniela Mąki.
- Dziewięć minut przed końcem meczu Przemysław Kostuch ujrzał czerwoną kartkę za drugi faul na żółtą kartkę.
- Chwilę później Maciej Siemiaszko przeprowadził indywidualną akcję i wykorzystał gapiostwo defensywy GKS-u, dzięki czemu strzelił gola kontaktowego. Miejscowi nie cieszyli się jednak długo z tej bramki, bo odpowiedz tyszan przyszła natychmiastowo. Drużynową akcję pewnym strzałem wykończył Damian Szczęsny i ustalił wynik spotkania na 3-1 dla śląskiej ekipy.
- W ostatniej minucie meczu żółtą kartkę za próbę wyłudzenia rzutu karnego otrzymał Rafał Siemiaszko.
Polecane