Grunwald - Skałka 0-2. Sprawili urodzinowy prezent trenerowi
13.06.2009
Oba zespoły do rywalizacji przystąpiły z podwójną motywacją, gdyż w swoich szeregach miały piątkowych solenizantów. Wśród gospodarzy urodziny świętował masażysta Marian Kasparek, a u rywali, trener - Adam Nocoń. Po meczu większe powody do zadowolenia miał jednak szkoleniowiec Skałki. - Dziękuję chłopakom za postawę. Zakończyliśmy sezon zwycięstwem, a jak wiadomo dla każdego trenera największym prezentem jest właśnie komplet punktów. Postawiliśmy kropkę nad "i" - cieszył się Nocoń.
Goście nie musieli długo czekać na chwilę radość. Już jedna z pierwszych akcji przyniosła efekt. - Chcieliśmy jak najlepiej pokazać się w tym ostatnim meczu. Stąd pełna determinacja od pierwszych minut. Dodatkowym bodźcem była wczorajsza uroczystość, dlatego każdy myślał tylko o wygranej - przyznał Jan Jetko, autor bramki otwierającej wynik.
Na kolejne trafienie kibice musieli sporo się naczekać. Jednak, na nieszczęście sympatyków miejscowych, nie był to gol wyrównujący, a dobijający ich pupili. - Niestety, pojedynek zamykający całe rozgrywki zupełnie nam nie wyszedł. Rywal nie był łatwy, gdyż z najwyższej półki, ale po cichu liczyłem na niespodziankę - podsumował Teodor Wawoczny, trener Grunwaldu.
Goście nie musieli długo czekać na chwilę radość. Już jedna z pierwszych akcji przyniosła efekt. - Chcieliśmy jak najlepiej pokazać się w tym ostatnim meczu. Stąd pełna determinacja od pierwszych minut. Dodatkowym bodźcem była wczorajsza uroczystość, dlatego każdy myślał tylko o wygranej - przyznał Jan Jetko, autor bramki otwierającej wynik.
Na kolejne trafienie kibice musieli sporo się naczekać. Jednak, na nieszczęście sympatyków miejscowych, nie był to gol wyrównujący, a dobijający ich pupili. - Niestety, pojedynek zamykający całe rozgrywki zupełnie nam nie wyszedł. Rywal nie był łatwy, gdyż z najwyższej półki, ale po cichu liczyłem na niespodziankę - podsumował Teodor Wawoczny, trener Grunwaldu.
Polecane