Grunwald chce bramkarza z Maroka. Urzędnicy nie przyznali mu wizy
06.03.2012
Lamlih ma na swoim koncie występy w drugiej lidze swojego kraju. Teraz próbuje szczęścia w Polsce. Zimą był na testach w Polonii Bytom, a od kilku tygodni trenuje z zespołem IV-ligowego Grunwaldu. Spisuje się na tyle dobrze w meczach sparingowych, że działacze są zdecydowani na jego potwierdzenie do gry. Niestety, pojawiły się kłopoty. - Piłkarz z Maroka dostał już pozwolenie na pracę, ale teraz okazało się, że przyszła odmowa z Urzędu Wojewódzkiego w sprawie jego pobytu w Polsce. Musimy się zapoznać z dokumentami i podjąć decyzję co dalej - tłumaczy prezes klubu Teodor Wawoczny.
- Nie znam sprawy, ale być może chodzi o to, że nie wszystkie dokumenty zostały złożone - tłumaczy Marta Malik, rzecznik prasowy Wojewody Śląskiego.
O opinię w całej sprawie dziennik "Fakt" poprosił Anthony'ego Igiehona z Komitetu Rzecznikowskiego Afrykańskiej Społeczności w Polsce.
Żeby skomentować całą sprawę musimy wiedzieć przede wszystkim na jakiej podstawie nie przyznano wizy piłkarzowi z Maroka na pobyt czasowy i czy są jakieś przesłanki do takiej odmowy - wyjaśnia pochodzący z Nigerii, a mieszkający już kilkanaście lat w Polsce Anthony Igiehon.
- Nie znam sprawy, ale być może chodzi o to, że nie wszystkie dokumenty zostały złożone - tłumaczy Marta Malik, rzecznik prasowy Wojewody Śląskiego.
O opinię w całej sprawie dziennik "Fakt" poprosił Anthony'ego Igiehona z Komitetu Rzecznikowskiego Afrykańskiej Społeczności w Polsce.
Żeby skomentować całą sprawę musimy wiedzieć przede wszystkim na jakiej podstawie nie przyznano wizy piłkarzowi z Maroka na pobyt czasowy i czy są jakieś przesłanki do takiej odmowy - wyjaśnia pochodzący z Nigerii, a mieszkający już kilkanaście lat w Polsce Anthony Igiehon.
Polecane