Grozmani: Frajerskie bramki

15.08.2008
Tomasz Grozmani, szkoleniowiec IV-ligowej Slavii Ruda Śląska, zapowiada przed sobotnim meczem ze Źródłem Kromołów zmiany w ataku swojego zespołu.

Po pierwszym meczu sezonu, przegranym 2-3 z Zagłębiakiem Dąbrowa Górnicza, trener Tomasz Grozmani mógł mieć pretensje przede wszystkim do graczy ofensywnych. - Zawiodła skuteczność napastników. Można powiedzieć, że więcej do naszych poczynań z przodu wnieśli obrońcy - uważa Grozmani.

 

Szkoleniowiec przyznaje, że w sobotnim starciu ze Źródłem Kromołów szansę gry w ataku dostaną już inni gracze. - Musimy coś zmienić. Nie może być tak, że mamy przewagę w środku pola, stwarzamy sobie sytuacje, ale nie potrafimy wykorzystać chociaż części z nich. Mam też sporo uwag do postawy defensywy. Bramki, jakie straciliśmy w Dąbrowie Górniczej, można po prostu nazwać frajerskimi - kręci głową Grozmani.

 

Opiekun przedstawiciela I grupy IV ligi ma problem z wypełnieniem luki w środku pola po Januszu Piekarskim, który przed sezonem odszedł do Tempa Paniówki. - Brakuje nam tego zawodnika. Nasza gra w drugiej linii nie wygląda jak na razie zbyt imponująco. Ma na to na pewno wpływ brak zgrania. Szkoda, że tak późno skompletowaliśmy kadrę na tę rundę. W czasie okresu przygotowawczego grupa zawodników, jaką mam do dyspozycji, zdążyła rozegrać razem zaledwie jeden sparing - wyjaśnia Grozmani.

autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również