Gracz Skry: Każdy punkt przywieziony z wyjazdów jest sukcesem

25.08.2011
Skra Częstochowa przez niektórych jest uważana za kandydata do miana czarnego konia III-ligowych rozgrywek. Początek zawodników Jana Wosia faktycznie jest całkiem niezły...
Częstochowianie zdobyli w pierwszych trzech meczach sześć punktów. W pierwszej kolejce ograli na wyjeździe innego beniaminka - Szczakowiankę Jaworzno, a w dwóch kolejnych bezbramkowo remisowali z Pniówkiem Pawłowice i Skałką Żabnica. - Patrząc na przebieg tych spotkań, myślę, że możemy być zadowoleni, że po trzech kolejkach mamy na koncie pięć punktów - trzeźwo ocenia Bartosz Gliński, pomocnik częstochowian.

Choć Skra w środowym spotkaniu w Węgierskiej Górce miała w pierwszej połowie przewagę i mogła objąć prowadzenie, to 24-letni zawodnik uważa, że na ten wynik też nie ma co narzekać. - Węgierska Górka to ciężki teren. Gra tu mocna drużyna i wiedzieliśmy o tym, mimo tego, że miała na koncie tylko jeden punkt. Każda zdobycz na wyjeździe powinna nas cieszyć i być dla nas sukcesem. W końcu jesteśmy beniaminkiem i do Częstochowy wracamy zadowoleni - kończy Bartosz Gliński.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również