Gracz Ruchu Zdzieszowice apeluje do kolegów: Nie patrzmy w tabelę!
04.04.2010
Podczas gdy Ruch gra skutecznie, najwięksi rywale w dużej mierze "grają" dla niego. Dlatego już na początku wiosny lider odjechał grupie pościgowej na niebezpieczny dla niej dystans. - Ale jeszcze nie awansowaliśmy, więc nie patrzmy w tabelę! - apelował Lukasz Damrat. A tonować nastroje pomaga niedawny mecz ze Startem Namysłów. Mecz co prawda wygrany, ale...
- W szatni, po ostatnim gwizdku sędziego, w ogóle nie było widać, że właśnie co zdobyliśmy trzy punkty. Były za to nerwy, bo doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, że spotkanie z beniaminkiem wyraźnie nam nie wyszlo. Potrzebny był nam wstrząs... Już wtedy myśleliśmy tylko o Rozwoju Katowice. Bardzo się na ten pojedynek motywowaliśmy - zaznaczył jeden z filarów Ruchu.
Obecność w szatni... mocnych słów potwierdzał Ryszard Remień. - Trzeba było chłopaków zmobilizować, ale też dać im wiarę we własne umiejętności. Tego czasem im brakuje - przyznał szkoleniowiec. Wczoraj nie brakowało na pewno. Widać Remień zmobilizować potrafi...
- W szatni, po ostatnim gwizdku sędziego, w ogóle nie było widać, że właśnie co zdobyliśmy trzy punkty. Były za to nerwy, bo doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, że spotkanie z beniaminkiem wyraźnie nam nie wyszlo. Potrzebny był nam wstrząs... Już wtedy myśleliśmy tylko o Rozwoju Katowice. Bardzo się na ten pojedynek motywowaliśmy - zaznaczył jeden z filarów Ruchu.
Obecność w szatni... mocnych słów potwierdzał Ryszard Remień. - Trzeba było chłopaków zmobilizować, ale też dać im wiarę we własne umiejętności. Tego czasem im brakuje - przyznał szkoleniowiec. Wczoraj nie brakowało na pewno. Widać Remień zmobilizować potrafi...
Polecane