Gracz reprezentacji Niemiec przyjedzie po mistrzostwach na Śląsk!

25.06.2012
- Wielka szkoda, że mistrzostw nie ma w Chorzowie. Co do odpoczynku po mistrzostwach, mam taki plan, żeby choć na moment zawitać na Śląsk - przyznaje Lukas Podolski, reprezentant Niemiec.
W ostatnim meczu Niemców przeciwko Grecji, Podolski nie pojawił się na boisku, ale wcześniej miał miejsce w podstawowym składzie. Gracz Arsenalu Londyn może więc dobrze poczuć atmosferę mistrzostw. - Nie macie się czego wstydzić. Wręcz przeciwnie, powinniście być dumni z organizacji mistrzostw, bo ta jest na najwyższym poziomie. Zresztą piłkarsko to też jest chyba najlepsza impreza, w jakiej grałem, a entuzjazm ludzi jest porównywalny do tego, jaki był w Niemczech sześć lat temu - chwali.

Mający polskie korzenie Podolski odniósł się też do sprawy wyboru nowego selekcjonera reprezentacji naszego kraju. Jednym z wymienianych kandydatów jest przecież Niemiec Berti Vogts... - Myślę, że biało-czerwonych powinien prowadzić polski szkoleniowiec, bo jak będzie trener z zagranicy, to sporo czasu straci na aklimatyzację, poznanie piłkarzy, ich stylu gry i mentalności. Zresztą nie mówię tylko o polskiej kadrze, ale o wszystkich drużynach. Jak reprezentacja chce osiągnąć sukces, musi mieć rodaka za selekcjonera. Nie wyobrażam sobie, by nas nie prowadził Niemiec - przyznaje.

Były gracz FC Koeln ubolewa, że turniej nie odbywa się na Śląsku, skąd pochodzi. - Wielka szkoda, że mistrzostw nie ma w Chorzowie. Co do odpoczynku po turnieju, mam taki plan, żeby choć na moment zawitać na Śląsk. Będzie potrzebny odpoczynek, a w rodzinnym domu mogę liczyć na pełen relaks - kończy Lukas Podolski.
źródło: Sport

Przeczytaj również